Kilka ciekawych marketingowych strategii z powodzeniem zastosowali trenerzy i dyrektorzy sportowi z amerykańskich uniwersytetów w stanach Kansas, Wisconsin, Illinois oraz Missisipi. Nie tylko zainwestowali w większe ekrany dla fanów zajmujących dalsze miejsca na stadionach, ale także zadbali o komfortowe siedzenia we wszystkich rzędach. Dla uatrakcyjnienia sportowych wydarzeń innowacyjne okazały się jednak proste rozwiązania, takie jak:

1. powitanie fanów przez każdego członka obsługi sportowego wydarzenia. Niech fani wiedzą, że są oczekiwani, a ich przybycie cieszy wszystkich. Welcome to the K-State1! („Witajcie w stanie Kansas!”) – tak witali przybywających fanów zarówno parkingowi, jak i woźni. Ważne, by pracownicy obsługi byli uprzejmi i doskonale poinformowani, by sprawnie udzielać informacji przybywającym kibicom,

2. wdrożenie programu „Kibice częścią gry!”. Uniwersytet Missisipi postawił przede wszystkim na aktywny udział fanów w wydarzeniach sportowych. Przy wsparciu najnowszych technologii udostępniono kibicom specjalnie stworzoną dla nich stronę internetową Maroon Memories2. Strona „Wspomnienia Maroon” (czyli wrażenia z uczestnictwa w meczach drużyn, grających w barwach maroon, a więc kasztanowatych) pozwala fanom dyskutować na forach i publikować zdjęcia, dzielić się nimi, używając swoich wielofunkcyjnych telefonów i smartfonów, przy użyciu aplikacji Tweeter czy Facebook. Fani mogą to robić w trakcie meczu.

Rejestracja na stronie Maroon Memories umożliwia zdobywanie punktów, które następnie fani wymieniają na vouchery, bonusy, produkty reklamowe i inne gadżety z logo ich drużyny. Punkty można zdobywać m.in. za fotografowanie się w towarzystwie cheerleaderek (1 punkt) oraz odśpiewanie hymnu wraz z zawodnikami na boisku (4 punkty). Każdy punkt wart jest 5 dolarów. Uzyskane w ten sposób środki wspierają działalność klubów sportowych.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Bieganie z pulsometrem może być motorem napędowym naszej chęci wyjścia na trening, demotywującym czynnikiem obniżającym chęć podejmowania regularnego treningu lub pełnić funkcję zdrowego rozsądku, który – omamiony napływającymi endorfinami – ignoruje sygnały organizmu o rosnącym zmęczeniu. Mądrze wykorzystany pomoże zrzucić zbędny balast, a także – co stanowi pewien paradoks – zatrzyma zapędy sprinterskie, dzięki czemu trenujący zacznie biegać szybciej.

Serce sportowca wytrzymałościowego różni się od serca osoby nie ćwiczącej – przede wszystkim rozmiarem. Serce sportowca jest nieco większe z powodu większej pojemności lewej komory. Przez wiele lat uważane to było za niezdrowe, ponieważ taki rozmiar graniczył z patologią. Dzisiaj kardiolodzy odróżniają patologicznie powiększone serca od serc sportowców. Zdają sobie także sprawę, że u tych ostatnich nie jest to objaw choroby, a wręcz przeciwnie.