W pierwszej części artykułu, zamieszczonej w poprzednim numerze „Magazynu Trenera”, ostrzegałem, że początek pracy z mediami może być trudny i żmudny. Na wypracowanie dobrych relacji, zdobycie zaufania, trzeba czasu. Jednak jestem przekonany, i mam nadzieję, iż czytający artykuł również, że to się opłaca. W tej części zajmiemy się aspektami stałej współpracy z mediami.

Jeśli ten pierwszy etap będziemy mieli już za sobą, przekonamy się, iż grono dziennikarzy, z którymi współpracujemy, będzie samoczynnie się powiększać. Dzieje się tak dlatego, że im więcej o nas w mediach, tym więcej ludzi o nas wie. Również dziennikarzy – i to z mediów zarówno lokalnych, jak i ogólnopolskich – dzięki czemu możemy zaobserwować efekt „kuli śnieżnej”, która w miarę toczenia staje się coraz większa. Oczywiście, szkoda by było, gdyby nasza praca poszła na marne i nie była w stu procentach wykorzystywana. Dlatego następnym etapem budowania wizerunku klubu jest tworzenie standardów stałej współpracy pomiędzy klubem i przedstawicielami mediów. Najczęściej jest tak, że już w pierwszych tygodniach współpracy z mediami zarysowuje się czołówka – ci, którzy będą o nas pisać cyklicznie, im nie będziemy musieli się przypominać.

Pierwsze pytanie, które się nasuwa, brzmi „O czym media mają pisać?”. Dla niektórych może wydawać się ono banalne – nic bardziej mylnego. Pamiętajmy, że nie wszystkie dyscypliny sportowe mają co tydzień mecze czy rozgrywki (szczególnie dyscypliny rywalizacji indywidualnej). Poza tym, nawet jeśli tak jest, to często są to rozgrywki tylko w sezonie (np. piłka nożna). Zadaniem osób budujących wizerunek klubu jest, by nie dopuścić, aby w tak zwanym martwym sezonie ludzie zapominali o klubie. Pamiętajmy, że nasi sponsorzy i władze samorządowe chcą słyszeć o klubie, który współfinansują.

Aspekt sportowy

Oczywiście, trzeba wysyłać do mediów wyniki cyklicznych rozgrywek. Przestrzegałbym jednak przed wysyłaniem wyłącznie „suchych faktów” – „wynik był taki a taki, do przerwy było tyle a tyle”. Bez wątpienia wyniki te będą zamieszczone, ale możecie być pewni, że już po kilku tygodniach taka notatka nie będzie zauważana przez czytających. Ci, którzy są zagorzałymi kibicami waszych klubów, wiedzą o wynikach od razu, a pozostali po prostu ich nie czytają. Zawsze dobrze dodać jest tekst opisujący mecz, rozgrywki, a przede wszystkim szczególnie ważne i emocjonujące chwile widowiska sportowego.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Korzyści prozdrowotne oraz zmiany wydolności aerobowej pod wpływem treningu fizycznego najczęściej są kojarzone z klasycznymi konkurencjami wytrzymałościowymi (np. bieganie, kolarstwo). Zdecydowana większość dostępnych badań naukowych dotyczy konkurencji wytrzymałościowych, natomiast liczba opublikowanych wyników badań, w których monitorowano zmiany wydolności fizycznej pod wpływem zróżnicowanej aktywności rekreacyjnej, jest w dalszym ciągu niewielka.

Zespół austriackich badaczy z Instytutu Medycyny Sportowej w Innsbrucku dokonał analizy profilu fizycznego i fizjologicznego członków kadry narodowej Austrii w narciarstwie alpejskim w latach 1997-2000.