Trening oparty na metodzie interwałowej cieszy się stosunkowo dużą popularnością w praktyce trenerskiej i jest uznawany za skuteczny środek rozwoju wydolności zarówno aerobowej, jak i anaerobowej zawodników. Zespół naukowców z działu medycznego klubu Celtic Glasgow przeprowadził badania, mające na celu sprawdzenie wpływu zastosowania specyficznego treningu wytrzymałościowego (wykorzystującego metodę interwałową) na zmiany wydolności aerobowej i sprawności fizycznej młodych piłkarzy nożnych.

W badaniu uczestniczyli chłopcy w wieku 17 lat, profesjonalnie trenujący piłkę nożną. Przez 10 tygodni dwa razy w tygodniu wykonywali serie treningu interwałowego, który był dodatkowym uzupełnieniem tradycyjnego. Trening interwałowy składał się z czterech serii 4-minutowych wysiłków biegowych wykonywanych z intensywnością 90-95% maksymalnej częstości skurczów serca (HRmax), oddzielonych przerwami o niższej intensywności, w trakcie których zawodnicy wykonywali trucht z intensywnością 70% HRmax. Istotnym elementem zastosowanym w trakcie wykonywania biegu było ciągłe wykonywanie dryblingu piłką po określonym torze przemieszczania się.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Bieganie z pulsometrem może być motorem napędowym naszej chęci wyjścia na trening, demotywującym czynnikiem obniżającym chęć podejmowania regularnego treningu lub pełnić funkcję zdrowego rozsądku, który – omamiony napływającymi endorfinami – ignoruje sygnały organizmu o rosnącym zmęczeniu. Mądrze wykorzystany pomoże zrzucić zbędny balast, a także – co stanowi pewien paradoks – zatrzyma zapędy sprinterskie, dzięki czemu trenujący zacznie biegać szybciej.

Serce sportowca wytrzymałościowego różni się od serca osoby nie ćwiczącej – przede wszystkim rozmiarem. Serce sportowca jest nieco większe z powodu większej pojemności lewej komory. Przez wiele lat uważane to było za niezdrowe, ponieważ taki rozmiar graniczył z patologią. Dzisiaj kardiolodzy odróżniają patologicznie powiększone serca od serc sportowców. Zdają sobie także sprawę, że u tych ostatnich nie jest to objaw choroby, a wręcz przeciwnie.