Czym może być sport w szkole, przekonałam się 6 czerwca w Hali Sportowej Koło w Warszawie na spotkaniu uczestników programu „WF z klasą” zatytułowanym „Olimpiada Pomysłów z Klasą”. W wydarzeniu tym uczestniczyło około 200 nauczycieli i uczniów z 1500 placówek biorących udział w programie. Na własne oczy przekonałam się, jak barwnie i niesztampowo mogą być zorganizowane szkolne lekcje wychowania fizycznego.

Spotkanie, przewidziane w trzech turach, rozpoczęło się zaraz po oficjalnej rejestracji uczestników: w holu można było zapozować do zdjęcia ze swoją drużyną. Fotografia była natychmiast drukowana na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” z bieżącego dnia jako dopełnienie artykułu o „Olimpiadzie”. Sfotografowana drużyna otrzymywała dla każdego zawodnika wydrukowaną pierwszą stronę gazety. Została ona wprawdzie przygotowana tylko dla zawodników „Olimpiady”, jednak nie przeszkadzało to wielu jej uczestnikom pozować na okładkę w roli gwiazd sportu. Taką atrakcję zapewniło wsparcie redakcji „Gazety” i portalu Sport.pl, którzy byli jednymi z oficjalnych sponsorów programu „WF z Klasą”.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Bieganie z pulsometrem może być motorem napędowym naszej chęci wyjścia na trening, demotywującym czynnikiem obniżającym chęć podejmowania regularnego treningu lub pełnić funkcję zdrowego rozsądku, który – omamiony napływającymi endorfinami – ignoruje sygnały organizmu o rosnącym zmęczeniu. Mądrze wykorzystany pomoże zrzucić zbędny balast, a także – co stanowi pewien paradoks – zatrzyma zapędy sprinterskie, dzięki czemu trenujący zacznie biegać szybciej.

Serce sportowca wytrzymałościowego różni się od serca osoby nie ćwiczącej – przede wszystkim rozmiarem. Serce sportowca jest nieco większe z powodu większej pojemności lewej komory. Przez wiele lat uważane to było za niezdrowe, ponieważ taki rozmiar graniczył z patologią. Dzisiaj kardiolodzy odróżniają patologicznie powiększone serca od serc sportowców. Zdają sobie także sprawę, że u tych ostatnich nie jest to objaw choroby, a wręcz przeciwnie.