Wystarczy taki tytuł i już wszyscy zastanawiamy się nad najlepszą odpowiedzią. Bo zawartej w pytaniu tezy, że trener musi być przywódcą, nikt nawet nie próbuje kwestionować. Odnoszących sukcesy łatwo i bezrefleksyjnie nazywamy dobrymi liderami, a tych, którym wyniki nie pomagają w budowaniu CV, z równą beztroską uznajemy za złych trenerów. Kwestia przywództwa jest jednak o wiele bardziej złożona i niejednoznaczna, ponieważ… nie ma jednego dobrego typu zarządzania w sporcie. Co dalej?

Zagadnienie przywództwa w piłce nożnej zbywane jest często banałami w skali zero-jedynkowej – ten to dobry lider, tamten za grosz nie nadaje się za grosz do prowadzenia drużyny. A odmieniane przez wszystkie przypadki słowo „lider” staje się stępionym wytrychem, który nie otworzy już żadnych drzwi, za to wyciągany jest bez celu przy każdej możliwej okazji. Zupełnie jakby przywództwo było zjawiskiem całkowicie oczywistym. Gdzie szukać odpowiedzi i wzorów? W sporcie zwykliśmy często zamykać się na inne dziedziny, szukając odpowiedzi na swoje problemy i wyzwania wyłącznie we własnym gronie. Tymczasem nauka o zarządzaniu już dawno wyróżniła kilka systemów klasyfikowania przywództwa ze względu na przyjęty układ odniesienia. Do najpopularniejszych należą: teorie cech, teorie behawiorystyczne oraz teorie sytuacyjne. Jakie modele znajdują zastosowanie i odniesienie do świata sportu? Wystarczy, że przyjrzymy się im dokładnie, a odpowiedź nasunie się sama.

Porządkowanie typów przywództwa pod kątem cech lidera zakłada, że źródłem władzy są przyrodzone lub nabyte cechy osoby przewodzącej grupie. U zarania tej koncepcji leżało jednak wyłącznie deterministyczne ujęcie – liderem należało się urodzić, nie można było się nauczyć nim być. Obecnie zwolennicy tego podejścia nie forsują już tak skrajnych poglądów, nadal jednak poszukują kombinacji cech, które gwarantowałaby przywództwo idealne. I tu oczywiście zaczynają się największe kłótnie, bo gdzie dwóch teoretyków spiera się o najważniejsze faktory dla lidera, tam trzy zdania. W 2012 roku „Forbes” postanowił wyjść przed szereg i wskazał dziesięć cech, które – według Tanyi Price – mają określać przywódców. Są to kolejno: uczciwość, umiejętność delegowania odpowiedzialności, umiejętności komunikacyjne, poczucie humoru, przekonanie, zaangażowanie, pozytywne nastawienie, kreatywność, intuicja oraz zdolność inspirowania innych. Co?! Nie zgadzacie się?! I bardzo dobrze – nie ma jednego zespołu cech, który gwarantowałby sukces zawsze i wszędzie. A może spróbujecie wskazać takie cechy samodzielnie, według własnych przekonań i doświadczenia? Ile z nich już posiadacie?

Jestem takim, jakim mnie widzą

Teorie behawiorystyczne bazują na analizie zachowania liderów i poszukiwania w nich wzorców zarządzania. Wśród głównych typów, wyróżnionych w ramach tego podejścia, można wskazać:

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 12  Strona 13  Strona 14  Strona 15

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

W wychowaniu fizycznym chodzi o to, by uczeń w przyszłości chciał i potrafił samodzielnie uczestniczyć w kulturze fizycznej, nie tylko biernie (kibicując sportowcom przed telewizorem czy na stadionie), lecz przede wszystkim aktywnie spędzając czas wolny – na zabawie, grze w piłkę czy uprawiając ulubione formy aktywności fizycznej. Aby ten cel osiągnąć, lekcja musi być przyjemnym doświadczeniem, bo tylko takie na długo zostają w pamięci i chce się je powtarzać.