Rozmowa z Martą Frankel, instruktorką Zumba fitness, rekreacji ruchowej, animatorką dziecięcą, ambasadorem MBW.

Czy Zumbę ma się „we krwi”? Uprawia się ją, czy tańczy?

Zumba to fuzja tańca i fitnessu. Od instruktora zależy czy w jego programie będzie więcej tańca, czy fitnessu. „We krwi” trzeba mieć iskrę do tańca, do zabawy, szaleństwa i oczywiście pasję. Decyzja o zrobieniu szkolenia powinna być motywowana przez czerpanie szczerej przyjemności z tej formy zajęć, a nie chęci zarobienia pieniędzy, ponieważ jest to modne i popularne.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 36  Strona 37  Strona 38  Strona 39  Strona 40  Strona 41

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Z pedagogicznego punktu widzenia powszechnie przyjmuje się, że w szkole lepiej głosu nie podnosić, tym bardziej na kogoś, kto się uczy. Jednak są sytuacje, w których nauczyciel musi głośniej komunikować, a nawet znacznie zmienić ton głosu. To w dużej mierze sytuacje zagrażające bezpieczeństwu. Szczególnie zajęcia ruchowe wymagają sprawnej komunikacji, która nie powinna polegać na pokrzykiwaniu, tylko powinna być wypracowanym systemem znaków i sygnałów.

Oferta zajęć zależy przede wszystkim od infrastruktury szkoły. Zdecydowana większość szkół, w których przeprowadzono badanie, dysponuje salą gimnastyczną (88%) oraz boiskiem zewnętrznym do sportów zespołowych (87%). Nieco ponad jedna trzecia (37%) szkół posiada instalacje zewnętrzne do treningu lekkiej atletyki (np. piaskownicę do skoku w dal, bieżnię itp.).