Piłka nożna to zarazem prosta i skomplikowana gra. Prosta, bo celem jest niby tylko wepchnięcie kuli do siatki bramki – ot i wszystko. Skomplikowana, ponieważ aby najpierw doprowadzić piłkę do miejsca, skąd można oddać skuteczne uderzenie na bramkę, a następnie spróbować zdobyć gola, trzeba wyprowadzić w pole przeciwnika, który nie zamierza nam tego ułatwić. Pasy wzdłuż linii bocznych to w tej sytuacji najprostsze do wykorzystania obszary do podniesienia pozycji futbolówki, a następnie doprowadzenia jej w pole karne.

Wciąż popularny na wielu poziomach rozgrywkowych system 1-4-3-3 stwarza ogromne możliwości wykazania się zarówno trenerom, jak i zawodnikom, kiedy przychodzi do przygotowania strategii ataku. Zaangażowanie większości zawodników we wszystkie fazy i subfazy oraz łatwość reorganizacji do innych ustawień przemawiają za tym, aby rozważać ten wariant w budowaniu własnego modelu gry. Z bogactwa środków, jakie oferuje nam 1-4-3-3, chciałbym przeanalizować wyłącznie jeden element – wykorzystanie korytarzy bocznych w atakowaniu.

Na początek zmuszony jestem przywołać nieco teorii i uporządkować założenia metodologiczne, ponieważ – niestety – nawet w obrębie środowiska trenerskiego nadal operujemy równolegle różnym nazewnictwem oraz sposobem klasyfikacji poszczególnych elementów gry i przestrzeni. Przede wszystkim nawet boisko możemy dzielić w sposób mniej lub bardziej szczegółowy, o czym pisałem już w kilku artykułach na łamach „Magazynu Trenera”. Dość powiedzieć, że w pionie możemy podzielić je na 3 do 5 pasów. W tym pierwszym przypadku możemy mówić o dwóch korytarzach bocznych i korytarzu środkowym. W drugim dokonujemy dalszego rozróżnienia na skrajach, wyodrębniając odpowiednio korytarz boczny wewnętrzny oraz zewnętrzny (albo – według innego nazewnictwa boczny i półboczny). Na potrzeby niniejszego artykułu będę sięgał po to bardziej rozbudowane rozróżnienie, ponieważ pisząc o wykorzystaniu stref bocznych, chcę wskazać znaczenie zarówno ruchu zawodników w pionie, jak i w poziomie.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 32  Strona 33  Strona 34  Strona 35

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Dziennik treningowy to proste i skuteczne, choć często niedoceniane, narzędzie. Regularne prowadzenie zapisków treningowych niesie za sobą wiele korzyści zarówno dla trenera, jak i jego podopiecznych. W niniejszym artykule przekonuję, dlaczego warto mobilizować siebie i zawodników do prowadzenia własnego dziennika, a także proponuję kilka praktycznych rozwiązań, jak można to robić – tradycyjnie lub z duchem czasu.

Sposób wykorzystania niskich temperatur w sportach jest bezpośrednio warunkowany celami treningu. Strategia przechładzania całego ciała lub konkretnych grup mięśni i stawów może znaleźć zastosowanie, gdy chcesz zmniejszyć uszkodzenia mięśni lub modulować parametry wysiłku wytrzymałościowego lub oporowego. Samo schładzanie też ma różne oblicza: możesz schładzać ciało, stosując zimne okłady, wykorzystywać kriokomory lub alternatywnie obniżać temperaturę ciała, pijąc zimne napoje lub jedząc lody. Co ważne, każda z tych strategii...