Przerwa w meczu piłki nożnej to raptem kwadrans. Jeśli odliczymy czas niezbędny na pokonanie drogi z boiska do szatni i z powrotem, zostaje jakieś dwanaście minut, podczas których wiele może się wydarzyć. W tak ograniczonym upływem cennych sekund przedziale nie możemy sobie pozwolić na zmarnowanie choćby chwili, jeśli drugą połowę chcemy rozpocząć jako zespół mądrzejszy i lepszy niż ten, który zakończył właśnie pierwsze 45 minut występu.

Pamiętacie, co robiliście 25 maja 2015 r. między 21.15 a 21.30? Pewnie niełatwo to sobie przypomnieć… Jest jednak jeden człowiek, który na wspomnienie tych 15 minut zawsze się ożywi. To Rafael Benitez, który być może w trakcie tego kwadransa dokonał swoistej trenerskiej alchemii i Liverpool FC – przegrywający do przerwy finał Ligi Mistrzów z AC Milan 0:3 – zmienił w siejącą zniszczenie maszynę. The Reeds w drugich 45 minutach meczu wyrównali stan gry, a następnie utrzymali rezultat w dogrywce, by wygrać po spektakularnym występie Jerzego Dudka w serii rzutów karnych. To, co i jak miało zostać powiedziane w szatni zespołu z Anfield Road, obrosło już legendą, ale jedno jest pewne – zmieniło to bezradną zbieraninę w zorganizowany na nowo zespół. To jedna z najbardziej znamiennych rewolucji w przerwie meczu w historii piłki nożnej. Pewne jest jednak, że tak naprawdę nigdy nie dowiemy się, czy wówczas faktycznie zadziałał trenerski geniusz Beniteza, czy inny czynnik. Djibrill Cisse, napastnik Liverpool FC, który tego dnia wszedł na boisko z ławki w 85. minucie meczu, wspominając ten moment, umniejsza rolę szkoleniowca. W przerwie Rafa przemówił. Starał się nas pobudzić i przywrócić na nowo do gry – mówi Cisse. – Był naprawdę optymistyczny, ale to, co naprawdę zmieniło oblicze meczu, to przemowa Steviego [Gerrarda]. Grzecznie poprosił sztab, aby zostawił go samego z zawodnikami i powiedział, że jako wychowanek Liverpoolu nigdy nie chciałby, aby jego klub doświadczał takiego upokorzenia. Stwierdził, że jeśli strzelimy gola w pierwszych 15 minutach, wygramy ten mecz, a potem… to on zdobył tę bramkę1. Niezależnie więc, czy więcej do powiedzenia miał kapitan zespołu, czy też pierwszy trener, prawdziwa zmiana zaczęła się w przerwie.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 23  Strona 24  Strona 25  Strona 26  Strona 27

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wiele programów treningowych słusznie zakłada, że w przypadku budowania masy mięśniowej kluczowa jest odpowiednia objętość ćwiczenia. Z kolei przy budowaniu siły dominującą rolę przypisuje się wielkości ciężaru. Gdzie w tym wszystkim jest moc mięśniowa i jakie jest jej znaczenie dla szybkości w sporcie?

W stanie ostrym występuje przeszywający ból odczuwany rano podczas wykonywania pierwszych kroków. Ból pojawia się po wewnętrznej stronie pięty. Często w ciągu dnia ból mija, a wieczorem pojawia się znowu, obejmując całą piętę. Mowa o zapaleniu rozcięgna podeszwowego – jednej z najczęstszych dolegliwości u osób aktywnych fizycznie, a w szczególności biegaczy długodystansowych. Jak ją rozpoznać i leczyć?