Triatlon jest dyscypliną, która powstała z połączenia trzech konkurencji wytrzymałościowych: pływania, jazdy na rowerze i biegu. Trening triatlonistów, podobnie jak w każdej innej dyscyplinie, musi być przemyślany i logiczny. Drogą do celu będzie maksymalne zwiększenie wydolności organizmu, która umożliwi pokonanie ustalonego dystansu w możliwie najkrótszym czasie.

Logika triatlonu polega na tym, że te trzy dyscypliny są jak klocki domina. Trening w każdej z nich powinien więc zazębiać się z treningiem dyscypliny ją poprzedzającej i tej, która jest następna. Inna taktyka nie zapewni optymalnego efektu całej tej układanki. Poza tym pływanie, jazda na rowerze i bieganie angażują zupełnie inne partie mięśni, więc trzeba zadbać o ich odpowiednie przygotowanie, wykonując głównie trening na siłowni.

Każda metoda treningowa ma swoje wady i zalety. Trening w grupie będzie dobry z punktu widzenia startu w zawodach, ponieważ pozwoli dopracować pewne elementy taktyczne potrzebne w momencie startu, o których będzie mowa później.

Triatlon jest sportem wytrzymałościowym, zakłada więc rozwijanie wydolności organizmu, która jest przecież cechą indywidualną. Z tego względu trening powinien być przede wszystkim spersonalizowany. Każdy zawodnik jest inny, dlatego trening indywidualny przyniesie najwięcej korzyści. Realizacja takiego treningu wymaga, oczywiście, ogromnego samozaparcia, a niekiedy przełamywania barier, co bywa bardzo trudne. Dla osób, którym trudno jest się zmotywować, dobrym rozwiązaniem może być praca pod okiem trenera. Dodatkowo współpraca z trenerem pozwala na obiektywną analizę realizowanego celu. Jest to ważne, ponieważ w przypadku samodzielnych treningów łatwo może dojść do przetrenowania lub niedotrenowania.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Alberto salazar urodził się w 1958 r. trenował biegi długodystansowe, osiągając wiele znaczących sukcesów, z pobiciem rekordu świata włącznie. W wieku 20 lat w biegu ulicznym na dystansie 7 mil w Falmouth dobiegł do mety skrajnie wyczerpany. stracił przytomność, a temperatura jego ciała wynosiła 41,7°c. Mimo że zajął dopiero 10. miejsce, nauczył się przekraczać własne granice do osiągnięcia lepszego wyniku. W swoim pierwszym maratonie zwyciężył. W drugim również, zapowiadając od razu dziennikarzom, że w kolejnym chce pobić rekord świata. Jak...

Przywykliśmy do tego, że łatwo otwieramy worki i wrzucamy do do nich poszczególne elementy rzeczywistości, kategoryzując na lewo i prawo. Wychodzenie na podwórko i wyrabianie normy na orlikach czy trasach biegowych to droga do zdrowia, podczas gdy spędzanie czasu przy grach komputerowych to w najlepszym przypadku kręta droga do nadwagi. Zdigitalizowana rzeczywistość nie jest jednak tak bardzo zero-jedynkowa, jak mogłoby się wydawać, a nasze konsole mogą się okazać sojusznikiem w drodze do fizycznej perfekcji. Szok? Nie, to tylko XXI wiek.