Nie ma innego elementu w planie treningowym, który traktowany byłby powszechnie z podobną nonszalancją. Rozgrzewka? Jest, bo jest, bo być musi – i tyle. Tak najczęściej można zdefiniować nasze podejście. To błąd, który leży u podstaw jeszcze większych błędów.

Ale po kolei. Najpierw trzeba ustalić, czym jest rozgrzewka. Z fizjologicznego punktu widzenia można ją opisać jako proces przygotowania do udziału w zajęciach/rywalizacji przez zespół uproszczonych i złożonych ruchów, które mają m.in.:

  • zaadaptować organizm do wysiłku fizycznego (układ kostno-mięśniowy, układ oddechowy, układ krwionośny, układ nerwowy),
  • podnieść temperaturę centralną i mięśniową (nawet do 41°C) i poprawić termoregulację,
  • zwiększyć ruchomość w stawach,
  • zapobiec kontuzjom,
  • zminimalizować negatywne skutki treningu.

Wymiar funkcjonalny – znaczenie dostosowania

(obalamy mit: ważna jest sama rozgrzewka, nie jej przebieg)

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Stare greckie przysłowie mówi: „ zwykle rozum przydaje się bardziej niż ślepa siła”. Uwielbiam sięgać do korzeni antycznych, w których kult ciała i ducha współgrał ze sobą i był podkreślany w szczególny sposób. Chciałbym, aby budowanie siły szło w parze z późniejszym wykorzystaniem jej dzięki rozumowi w różnych dyscyplinach sportowych.

Już jako czternastolatek tworzył dla swojego ojca raporty na temat przeciwników, co miało stanowić przedsmak jego przyszłej kariery trenerskiej. Jako czterdziestolatek był już najlepiej zarabiającym trenerem na świecie. Jakie cechy posiada i jakie metody stosuje w swojej pracy José Mourinho, uważany przez niektórych za najlepszego szkoleniowca na świecie?