Przerwa w rozgrywkach piłkarskich to dla zespołów amatorskich prawdziwa epoka lodowa. Dotyczy to zarówno aury, która „rozpieszcza” nas smogiem, temperaturami poniżej zera i śniegiem zasypującym boiska, jak i czasu trwania, który w ekstremalnym przypadku wynosi ponad cztery miesiące. Jak sensownie zaplanować ten okres, aby wyjść z niego mocniejszym i lepiej zorganizowanym?

Zimowe przygotowania to zarazem problem, jak i szansa. Problem, ponieważ przeważnie wiąże się z szeregiem niedogodności i wyzwań dotyczących organizacji zajęć. Poczynając od logistycznych wyzwań w przypadku wielu grup chętnych do wykorzystania jedynego w okolicy sztucznego boiska, a kończąc na zaburzonym planie tygodnia, kiedy okazuje się, że wyszarpany przez nas termin zajęć na murawie kompletnie nie pasuje połowie zespołu. Jest to też szansa, ponieważ aż szesnaście tygodni przerwy pozwala na poprawę elementów, które szwankowały w pierwszej części sezonu i dalsze doskonalenie tych, które wydawały się działać dobrze. To na pewno więc czas, którego nie wolno nam zmarnować i pozostawić przypadkowi.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 32  Strona 33  Strona 34  Strona 35  Strona 36

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Siła biegowa to niby doskonale znany każdemu biegaczowi środek treningowy, ale niestety bardzo zaniedbywany. Ćwiczenia takie jak: podskoki, skipy A, B, C, wieloskoki oraz podbiegi służą zwiększaniu nie tylko siły, ale i sprężystości mięśni oraz poprawie techniki biegu.

Znacie dobrze to uczucie. Ciężko przepracowane popołudnie, kolejny solidny trening na koncie, dzień zaliczony do udanych. Nic tylko zamknąć oczy i zasnąć spokojnie snem sprawiedliwego. I właśnie wtedy mózg przeciąga się i mówi: „Hej, a może tak przypomnisz sobie właśnie teraz serię swoich największych życiowych niepowodzeń?”. I już mamy pół nocy z głowy.