Na pytania, która z dyscyplin zapewnia wszechstronny rozwój i realizuje różnorodne potrzeby dziecka, wykorzystując jego wrodzone atuty, a jednocześnie przyczynia się do rozwoju psychologicznego i społecznego dziecka, odpowiada Katarzyna Buszewicz, była koszykarka AZS Poznań, od wielu lat trenerka najmłodszych zawodników.

Głównym czynnikiem różniącym pokolenia lat 60., 70. i 80. ubiegłego wieku od współczesnych dzieci i młodzieży jest forma spędzania wolnego czasu. Dawniej nikt nie przesiadywał ze znajomymi cały dzień przed komputerem, a kontakt z rówieśnikami nie odbywał się za pośrednictwem sieci. Chcąc nawiązać jakąkolwiek znajomość, trzeba było opuścić swój pokój i wyjść na podwórko. Jak już zebrała się grupa dzieciaków, można było bawić się do woli. Kiedy wyczerpały się już wszystkie pomysły gier, np. w palanta czy chowanego, zabawa przenosiła się na boisko sportowe. Główną zaletą takiej aktywności było to, że grało się we wszystko: piłkę nożną, ręczną, siatkówkę i koszykówkę. Dawało to okazję do tego, by każde dziecko mogło rozkochać się w danej dyscyplinie, na własną rękę poznać jej podstawy, a w niektórych przypadkach – kontynuować karierę w klubie sportowym o większej lub mniejszej randze.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 11  Strona 12

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Koszykówka jest bardzo efektowną, dynamiczną, a także wymagającą grą. By sprostać zadaniom, jakie stają przed zawodnikiem podczas meczu, konieczne jest opanowanie do perfekcji podstawowej umiejętności, jaka jest poruszanie się po boisku bez piłki. W związku z tym od początku warto szlifować podstawowe umiejętności, takie jak chód, bieg, zatrzymanie, skoki czy obroty. Zdaniem Katarzyny Buszewicz w treningu małych sportowców na początkowym etapie z koszykówką najlepiej wykorzystywać do tego celu gry i zabawy oraz proste...

Na temat zagadnień związanych ze zmianami ustawienia drużyny w trakcie meczu, które budzą tyle kontrowersji wśród kibiców i komentatorów sportowych, pisze Jakub Myszkorowski.