W piłce nożnej z punktu widzenia kibica najbardziej liczy się przeważnie to, jak akcje się kończą. Piłka ląduje w bramce, mija słupek o włos, uderza w spojenie lub zostaje chwycona przez bramkarza. To jednak wydarzenia widowiskowe i stosunkowo rzadkie w meczu futbolowym. Każda akcja musi się tymczasem jakoś zacząć – im dalej od pola karnego rywala się rodzi, tym więcej elementów należy zrealizować poprawnie, aby doprowadzić do momentu, który najbardziej interesuje fanów. Bardziej wyjątkowego przypadku niż rozpoczynanie...

Zacznijmy jednak po kolei, bo pewnie niektórzy nadal nie doszli do siebie i pozostają głęboko oburzeni wobec słów, że strzały są stosunkowo rzadkimi wydarzeniami w meczu piłki nożnej. Tak. Proszę – oto dane z finału Ligi Europy między Manchesterem United i Ajaksem Amsterdam rozegranego 24 maja 2017 r. i zakończonego zwycięstwem Czerwonych Diabłów 2:0 – obie drużyny oddały łącznie 24 strzały (MU – 7, Ajax – 17). W meczach włoskiej Serie A, słynącej z prymatu defensywy na ofensywą, w poprzedzający środowy finał LE weekend odbyło się 9 spotkań, w których oddawano odpowiednio: 30, 35, 30, 28, 27, 17, 20, 12 i 21 strzałów. Próbka badawcza jest istotnie niewielka, więc można zarzucić takiemu badaniu niewystarczającą ilość przeanalizowanych danych, ale na pierwszy rzut oka widzimy, że mecze z łączną liczbą uderzeń dla obu zespołów większą niż 30, należą do rzadkości. Prawdziwą perełką jest tu zaś spotkanie Genoa FC z Torino, w którym oba zespoły strzelały razem 12 razy, co daje średnio jedno uderzenie na nieco ponad 8 minut. Oddajmy jednak głos specjalistom od nadawania znaczenia statystykom w obrębie piłki nożnej.

W porównaniu z pozostałymi dyscyplinami, w których próby trafień są ważnym elementem statystyk, liczby wskazują, że drużyna piłkarska strzela niewiele więcej niż 12 razy na mecz – nie pozostawiają złudzeń Chris Anderson i David Sally, autorzy książki „Futbol i statystyki”. W hokeju takich prób jest 30, a w koszykówce 123.

Są to doprawdy ogromne różnice. A musimy przy tym pamiętać, że nie każdy atak udaje się doprowadzić do tercji ofensywnej czy pola karnego i zakończyć uderzeniem. Tym istotniejsze w świetle tych danych wydaje się, aby każde pojedyncze kolektywne posiadanie piłki „dopieścić” i perfekcyjnie przygotować, ponieważ widzimy, że nakłady pracy na przygotowanie strzału są ogromne.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 22  Strona 23  Strona 24  Strona 25

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Mięsień czworogłowy pod wieloma względami jest naj. To największa grupa mięśniowa w ludzkim organizmie pod względem objętości, a jej trening stanowi najcięższą sesję siłową w tygodniu. Wystarczy uświadomić sobie, że ćwiczenia podstawowe ukierunkowane na stymulację tej partii angażują do pracy rekordową liczbę innych mięśni, a zakwasy występujące kilkadziesiąt godzin po treningu potrafią uprzykrzyć życie w stopniu nieporównywalnym z pozostałymi grupami mięśniowymi.

Uprawianie sportu na poziomie zawodowym, kiedy organizm sportowca poddawany jest zbyt dużym obciążeniom treningowym, może doprowadzić do symptomów przemęczenia i przetrenowania. W momencie pojawienia się pierwszych objawów przeciążenia organizmu dochodzi do urazów charakterystycznych dla określonej dyscypliny sportowej. Ich efektem jest zachwiana równowaga pomiędzy zdolnościami adaptacyjnymi a wymogami organizmu. Procesy regeneracyjne nie nadążają wówczas za zmęczeniem wywołanym przez nadmierny wysiłek fizyczny....