Jedną z najważniejszych cech motorycznych zawodników uprawiających piłkę nożną jest szybkość. O uzyskaniu przewagi nad rywalem decyduje często nie tyle umiejętność przeprowadzenia pięknej akcji, ale raczej tempo jej rozegrania. Dlatego tak istotne jest, aby odpowiednio uwzględnić tę cechę w treningu motorycznym.

Dziś już na nikim nie robi wrażenia fakt, że zawodnik pokonuje w trakcie meczu dystans ponad 10 kilometrów. Najbardziej aktywni przebiegają nawet dwa kilometry więcej. Jednak na przemieszczanie się piłkarza po murawie składa się kilka form ruchu, charakteryzowanych właśnie ze względu na szybkość. Choć istnieje wiele podziałów i metodologii, można przyjąć, że do kluczowych form należą: chód, przebieżki, bieg, bardzo szybki bieg i sprint. Dla nas najważniejszy będzie oczywiście ten ostatni, ponieważ jest, a w każdym razie może być narzędziem zapewniającym w kluczowych momentach przewagę nad rywalem.

Laicy zwykli sądzić, że piłkarze na boisku głównie biegają. Należy ich przygotować na rozczarowanie – jeśli zestawi się całościowo pracę gracza w obrębie jednego meczu, łatwo dostrzec, że dominują przebieżki i chodzenie, które przeważnie obejmują nawet do 70% pokonanego dystansu. Tymczasem w sprincie zawodnik pokonuje przeważnie od 2 do 6% dystansu. Średnia długość odcinka w sprincie często pozostaje wartością jednocyfrową (8-9 metrów). Mogłoby się zatem wydawać, że nie ma o co kruszyć kopii.

Szybcy (prawie) jak bolt

Jednak to właśnie te krótkie odcinki, pokonane z najwyższą szybkością, pozwalają znaleźć się przed rywalem albo bezpośrednio przy piłce, albo na pozycji, która zapewni większy komfort w dalszych czynnościach ataku lub obrony. A o jakich szybkościach właściwie mówimy? Za najszybszy zarejestrowany sprint człowieka uznaje się szybkość osiągniętą przez rekordzistę świata na dystansie 100 i 200 metrów, Usaina Bolta: 44,72 km/h. Od piłkarzy nikt nie oczekuje zbliżania się do takich wartości, choć na pewno każdy trener ucieszyłby się na myśl o Bolcie w swoim składzie. Co ciekawe, sam biegacz półżartem wypowiadał się jeszcze niedawno o możliwości kontynuowania sportowej kariery w… Manchesterze United. No dobrze, ale ucieka nam w ten sposób (bardzo szybko, jak na sprint przystało) odpowiedź na pytanie o progowe szybkości osiągane przez piłkarzy. Gdy podczas finałów Mistrzostw Świata w Brazylii w 2014 roku Holender, Arjen Robben, w meczu z Hiszpanią rozpędził się do 37 km/h, okrzyknięto go najszybszym piłkarzem świata. Czy tak jest naprawdę? Być może – pomiary szybkości przygotowane dla piłki nożnej prowadzone są na coraz większej liczbie stadionów świata, ale nie wszędzie. Kto wie – może gdzieś pędzi ktoś, kto na odcinku kilkunastu metrów zostawiłby Robbena w tyle? Mowa tu o wartościach maksymalnych, ale dolny próg jest w zasięgu zwykłych śmiertelników – nie ma jednego, uznawanego wszędzie wskaźnika, ale o sprincie zaczyna się mówić w okolicach 25 km/h. Nie zapominamy również o istnieniu wielu poza treningowych determinantów szybkości, spośród których do najważniejszych należą genetycznie określone proporcje włókien szybko – i wolno kurczliwych w kluczowych dla szybkości lokomocyjnej mięśniach.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 30  Strona 31

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Antonio Conte musiał od samego początku udowadniać swoją wartość. Jako zawodnik wspinał się kolejno po szczeblach piłkarskiej kariery, walcząc z kontuzjami. Jako trener dostał rolę odbudowania utraconej pozycji wielkiego Juventusu, a później reprezentacji Włoch. Zawsze jednak jego cechami były: nieustępliwość, entuzjazm i żądza sukcesu. Jego styl gry to szybki i widowiskowy futbol. Jako trener wyróżnia się, opracowując niestandardowe koncepcje taktyczne i budując u swoich piłkarzy ogromną motywację. W obu rolach – zawodnika...

O metodach treningowych, zasadach kwalifikacji i kontrowersjach w polskim sporcie ze Zbigniewem Królem, trenerem kadry narodowej Polskiego Związku Lekkiej Atletyki rozmawia Jakub Jelonek. Podczas ostatnich Mistrzostw Europy w Lekkiej Atletyce w Zurychu Adam Kszczot zdobył złoty medal. To Pana wychowanek. Jakie były te mistrzostwa?