Dobrze się stało, że Polska miała okazję do przeprowadzenia historycznych, bo pierwszych mistrzostw Europy w zapasach U-23. To kolejne doświadczenie organizacyjne może wpłynąć tylko pozytywnie na wizerunek polskich zapasów w Europie i na świecie. Poza tym jest nadzieja, że impreza ta zagości na stałe w kalendarzu zmagań UWW, o co teraz zabiegają już pozostałe federacje narodowe, które podczas zawodów składały stosowne opinie i deklaracje.

Wzorem innych sportów Światowa Federacja Zapaśnicza (UWW, United World Wrestling) w 2014 roku zdecydowała o włączeniu do kalendarza zmagań UWW 2015 nowej imprezy – Młodzieżowych Mistrzostw Europy U-23 w zapasach w stylu wolnym, w zapasach kobiet i w stylu klasycznym. I bardzo dobrze, bo wreszcie skorzystano z dobrego wzorca, umożliwiając zagospodarowanie czasu rywalizacji sportowej i uzyskanie wyniku, a tym samym wyższego, bo bardziej zmotywowanego poziomu szkolenia w grupie wiekowej młodzieżowców. Niestety, w trakcie przejścia z grupy wiekowej juniorów do seniorów gros dobrych zawodników gdzieś się wykrusza, ponieważ mają już inne priorytety, preferencje i sposób na życie. Ich oczekiwania zaczynają się mijać z możliwościami klubu czy związku.

Podczas mistrzostw nasi reprezentanci zdobyli 3 medale, choć było 8 zawodników reprezentacji Polski w stylu wolnym, w zapasach kobiet 8 zawodniczek i 7 zawodników w stylu klasycznym – na startujących prawie 400 z 37 państw. Złoty medal zdobyła Daria Osocka, reprezentująca obecnie klub Wrestler24 z Poznania. Brązowy medal w stylu wolnym zdobył Robert Baran z LKS Ceramik Krotoszyn, a w stylu klasycznym brąz wywalczył także Krystian Formela z klubu Cartusia Kartuzy.

Ogromne wyzwanie

Organizację tych zawodów przyznano Polsce, a konkretnie Polskiemu Związkowi Zapaśniczemu, który zabiegał o rywalizację na poziomie europejskim w tej kategorii wiekowej. Wyzwanie było spore, bo na zorganizowanie imprezy rangi mistrzostw Europy czasu było bardzo niewiele – od listopada 2014 do 22 marca 2015 roku. Jeszcze w styczniu UWW ustalała logotypy i kolorystykę dla poszczególnych imprez, tworzyła księgę znaku, określała kolorystykę mat. Zawody odbyły się w dniach 24-29 marca 2015 r. Wiem jednak z własnego doświadczenia, że i w krótszym czasie – pod warunkiem, że ma się doskonale zgrany i przygotowany zespół ludzi – jest to wykonalne. Na szczęście związek skierował zaproszenie do chętnych do współpracy i kompetentnych osób ze środowiska, a nie zamknął się we własnym gronie, co jak sądzę, przyniosło oczekiwane i dobre efekty. Warto wykorzystać to doświadczenie w przyszłości.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 73  Strona 74  Strona 75

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Z Łukaszem Kuśnierzem i Przemysławem Romańskim, współwłaścicielami i założycielami wydawnictwa Sine Qua Non o książkach sportowych rozmawia Jakub Jelonek. Czy trzeba dzisiaj zaskoczyć czytelnika czymś specjalnym, aby kupił sportową książkę?

TrainerPRO to nowy na rynku projekt autorstwa Marcina Gabora, który opiera się na współpracy z trenerami oraz klubami piłkarskimi – od ekstraklasy po IV ligę. Jednym z głównych zadań agencji analityczno-doradczej jest dopasowanie charakterystyki szkoleniowców do kryteriów wyznaczonych przez klub poszukujący nowego szefa sztabu trenerskiego.