Phil Jackson – zdobywca 11 pierścieni mistrzowskich ligi NBA. Żywa legenda koszykówki. Ikona trenerstwa. Ja jestem pod wielkim wrażeniem nie tylko tego, co Jackson osiągnął jako trener, ale też tego, w jaki sposób to zrobił. Przeczytałem wszystkie książki autorstwa Jacksona i uważam, że można uznać jego filozofię pracy z zespołem za wzorcową.

W swojej książce Sacred Hoops Phil Jackson tak pisze o początkach pracy w Chicago Bulls w połowie lat 90. ubiegłego stulecia: „Wiedziałem, że jedynym sposobem na regularne wygrywanie było danie każdemu zawodnikowi – od gwiazd aż po dwunastego na ławce – istotnej roli w zespole”. Jackson stworzył tam naprawdę niesamowity zespół. Moim zdaniem między innymi dlatego, że przekonał jednego z najlepszych koszykarzy swoich czasów – Scottiego Pippena do tego, żeby w drużynie Chicago Bulls zagrał drugie skrzypce. „Czasami największym wyzwaniem dla zawodnika jest uporać się z rolą, którą ma odgrywać w drużynie” – powiedział Pippen.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 48  Strona 49

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

W dzisiejszych czasach bardzo dużo uwagi poświęcamy jednostkom, hołdując indywidualności. Nawet gdy pojawia się kontekst dyscyplin drużynowych, za wszelką cenę wyróżniamy jednostki, często przeceniając ich wpływ na wynik zespołu. Dlatego stworzenie teamu, który funkcjonowałby jak jeden organizm, nie zaś jak grupa indywidualistów, wydaje się podwójnie trudnym zadaniem.

Każdy, kto poważnie i odpowiedzialnie podchodzi do swojej pracy, planuje ją z dużym wyprzedzeniem i przygotowuje się do określonych zadań. Planowanie pozwala szybciej i bez błądzenia osiągać zamierzone cele, ponieważ dobry plan pełni rolę drogowskazu i motywuje do pracy. Trener i nauczyciel nie mogą pracować bez planu. Nie może też być to tylko ogólny nieutrwalony zamysł. Realnej mocy planu doświadczymy wówczas, gdy przyjmie on postać spisanych zadań.