W ostatnim dziesięcioleciu granice pootwierały się na dobre, a Polska stała się atrakcyjnym miejscem do zawodowego uprawiania sportu. Zawodnicy z wielu stron świata, reprezentujący różne dyscypliny sportowe, coraz chętniej zaczęli tutaj migrować i szukać zatrudnienia w polskich klubach. Dzisiaj obcokrajowiec w składzie to dla trenerów nic nadzwyczajnego. W różnorodności tkwi wielki potencjał, ale trzeba umieć go wykorzystać. Zagraniczni zawodnicy stanowią bowiem dla trenera zarówno wielką szansę, jak i wielkie wyzwanie.

Przez ostatnie kilkanaście lat rzeczywistość polskiego sportu bardzo się zmieniła. Obecnie w najsilniejszych ligach, w dyscyplinach takich jak piłka nożna, siatkówka, koszykówka, piłka ręczna czy żużel, praktycznie wszystkie drużyny posiłkują się zawodnikami zza granicy. Jesteśmy atrakcyjni, bo nasze ligi prezentują przyzwoity europejski poziom, a większość klubów dość dobrze płaci. Stąd tylu zainteresowanych. To nie tylko kwestia prestiżu, choć np. w koszykówce czy futbolu amerykańskim po prostu „wypada” mieć w składzie Jankesa. Za obcokrajowcami często przemawia wyższa jakość wykonywanych usług (np. w żużlu w sezonie 2013/2014 obcokrajowcy byli indywidualnie najskuteczniejszymi zawodnikami na każdym poziomie rozgrywek). Oczywiście istnieją obostrzenia i limity dla obcokrajowców w drużynie, zależne od dyscypliny sportu i poziomu rozgrywek. Na przykład w piłkarskiej Ekstraklasie od sezonu 2015/2016 w meczu ligowym w barwach jednego klubu będzie mogło występować maksymalnie trzech zawodników z paszportami spoza Unii Europejskiej.

Prędzej czy później każdy polski trener może zetknąć się z sytuacją, w której stanie na czele różnorodnej, wielokulturowej drużyny. Co wtedy?

Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę, że jest to spore wyzwanie i trzeba odpowiednio się do niego przygotować. W swojej praktyce kilka razy prowadziłem zajęcia dla drużyn z zawodnikami różnych narodowości. W takich sytuacjach wiedząc, że nie wszyscy mówią po polsku, staram się dostosować mój warsztat tak, aby każdy poczuł się zaangażowany i mógł czynnie uczestniczyć w zajęciach. To wcale niełatwe zadanie, gdyż wymaga ode mnie prowadzenia treningu mentalnego konsekutywnie w dwóch, czasem w trzech językach. Jednocześnie trzeba wykazywać się wrażliwością kulturową na potrzeby zawodników spoza Polski.

Trener stojący na czele wielonarodowego zespołu będzie stawiał czoła podobnym wyzwaniom. Gdybym miał wskazać dwa najważniejsze obszary działań trenera w kwestii obcokrajowców w składzie, powiedziałbym, że to odpowiednia komunikacja oraz integracja z resztą drużyny.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 60  Strona 61

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

„Trzeba zadbać o wszystkie kawałki układanki. Nie każdy będzie tym najlepszym, ale każdy może osiągnąć swój sukces. […] Metoda małych kroków to najlepszy sposób na to, aby cokolwiek osiągnąć”. Michael Jordan amerykański koszykarz

Jednym z najważniejszych aspektów w sporcie na wysokim poziom jest relacja pomiędzy trenerem i zawodnikiem, stanowi ona podstaw efektywnej pracy trenerskiej i zawodniczej.