W ciągu kilku ostatnich lat bieganie bardzo zyskało na popularności. poza aspektem rywalizacyjnym, czyli przygotowywaniem się do startów w zawodach, ludzi zachęca również aspekt zdrowotny – poprawia ono kondycję, sylwetkę, a także samopoczucie. rozmawiając ze znajomymi, którzy połknęli tego bakcyla, oraz lekkoatletami uprawiającymi biegi, często słyszę, że bieganie odmieniło ich życie, czują się dobrze we własnym ciele i lepiej radzą sobie z codziennym stresem. Można uznać, że są to niemal sloganowe hasła, myślę jednak, że warto nieco bliżej...

Psychologowie Morgan i Pollock wskazują, że w porównaniu z całą populacją biegacze charakteryzują się niższym poziomem napięcia, depresji, zmęczenia i dezorientacji. Co więcej, w porównaniu z ludźmi, którzy nie podejmują tej aktywności fizycznej, biegacze cechują się wyższym poziomem wigoru oraz lepszym nastrojem. Oznacza to, że są bardziej pozytywnie nastawieni do świata i lepiej radzą sobie z trudnymi sytuacjami. Dobrym tego przykładem jest obecny rekordzista świata w sprincie na 100 i 200 metrów, Usain Bolt, który jest optymistą o pozytywnym nastawieniu do świata i do samego siebie, co przekłada się na jego występy podczas zawodów międzynarodowej rangi. Dzieje się tak dlatego, że bycie optymistą pozwala wzmocnić pozytywne myślenie zarówno o sobie, jak i o otoczeniu oraz sytuacji, w której się znajdujemy. Badacze sugerują nawet, że uzyskane przez nich wyniki mogą wskazywać na pozytywny charakter wiążący biegi z zachowaniem zdrowia nie tylko fizycznego, ale również psychicznego. W świecie sportu bardzo często mówi się o tym, że nasze ciało jest ściśle związane z umysłem. Wystarczy przywołać ludowe porzekadło „W zdrowym ciele zdrowy duch”, aby potwierdzić, że myśl ta nie jest zdobyczą XXI wieku.

Osobowość biegacza

Badacze zakładają, że ten pozytywny profil osobowościowy związany z doświadczaniem pozytywnych stanów emocjonalnych, choć nie ma bezpośredniego związku z wyborem tej dyscypliny, wynika z konsekwencji i zaangażowania się w bieganie, a konkretnie w biegi długodystansowe, np. półmaratony, maratony czy biegi na 3000 metrów z przeszkodami. Jednak profil ten nie ma bezpośredniego związku z samym wyborem dyscypliny. Badania wskazują, że na podjęcie decyzji o rozpoczęciu bądź kontynuacji biegania wpływa wiele czynników motywacyjnych o charakterze zarówno zewnętrznym (takich jak nagrody, splendor, uznanie społeczeństwa), jak i wewnętrznym (np. poczucie satysfakcji, zadowolenia z siebie). Decyzje o rozpoczęciu przygody z dyscypliną, jaką jest bieganie, mają więc charakter przede wszystkim zewnętrzny – wynikają z chęci przynależności do danej grupy albo ze wzrostu popularności biegania.

Człowiek jest „zaprogramowany” do podejmowania aktywności, a bieganie to jedna z najbardziej naturalnych form ruchu. Poza tym jest ona dostępna niemal dla każdego – wystarczy para wygodnych butów. Jednak jak powiedział mi jeden z utytułowanych polskich biegaczy: biegać może każdy, ale nie każdy może zostać mistrzem. Według utytułowanego maratończyka Alberta Salazary, utalentowany biegacz to ten, który jest wytrzymały i zdolny do poświęceń. Zatem poza predyspozycjami i ciężką pracą ważnym elementem sportowej rywalizacji jest aspekt mentalny, który może stanowić o powodzeniu lub też porażce. Niezależnie do tego, czy biegamy zawodowo, czy też amatorsko – wszelkie zaniedbania treningowe, w treningu fizycznym czy też mentalnym, rzutują na występy podczas kolejnych treningów albo zawodów.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 0

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Verba docent,exempla trahunt*

* Słowa uczą, przykłady pociągają

Cel? Przetrwać! Granice możliwości ludzkiego organizmu.

"Tworzenie drużyny nie jest zbiorem ćwiczeń, które wykonuje się od czasu do czasu, lecz sposobem myślenia przenikającym wszystkie relacje między ludźmi w danej grupie".