Każdy zna uczucie bólu mięśniowego występujące w trakcie wykonywania wysiłku fizycznego. Zwykle przybiera ono formę pieczenia i kłucia, które z każdą sekundą coraz bardziej wdzierają się w naszą świadomość, przekonując do zaniechania wykonywanego ćwiczenia. Jeszcze lepiej znane jest uczucie swoistego bólu i dyskomfortu narastające z każdą godziną po skończonym treningu i osiągające apogeum 24–72 godziny po wysiłku. Jest to zespół opóźnionej bolesności mięśniowej (DOMS – delayed onset muscle soreness),...

Przyczyny obu tych zjawisk nie są do końca poznane, jednak wysiłkiem naukowców stworzono wiele teorii tłumaczących mechanizmy występowania bólu w trakcie i po wysiłku fizycznym na poziomie cząsteczkowym i komórkowym. Cel tych poszukiwań dotyczy zwykle medycyny, a w pewnym stopniu również sportu wyczynowego. Musimy jednak pamiętać, że wiedza to potęga. Procesy przebiegające w naszych mięśniach są tematem tak samo nam potrzebnym, jak zagadnienia dotyczące trawienia pokarmów. Sportowiec kompletny to sportowiec mądry, a fizjologia wysiłku fizycznego jest niezwykle ciekawą i ważną dyscypliną naukową. Zajrzyjmy teraz w głąb naszych włókien mięśniowych i odkryjmy mechanizmy powodujące ból, będący nieodłącznym przyjacielem wszystkich sportowców.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 66  Strona 67  Strona 68

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wiele osób sądzi, że bez dostarczania organizmowi mięsa nie można intensywnie trenować, a sportowcy wegetarianie są słabsi i gorzej umięśnieni. To nieprawda. Niezależnie od tego, czy mówimy o rekreacji, czy o uprawianiu sportu na najwyższym światowym poziomie, dieta wegetariańska w żaden sposób nie ogranicza naturalnego talentu i nie wpływa negatywnie na osiągnięcia sportowe.

Dieta współczesnego człowieka stanowczo odbiega od założeń diety wzorcowej, spełniającej wszystkie nasze potrzeby, wystarczająco obfitującej w każdy z mikro – i makroskładników. Zbyt często ilość dostarczanej energii, tłuszczy (szczególnie szkodliwych WNKT o konfiguracji trans czy kwasów tłuszczowych omega-6) czy oczyszczonych węglowodanów jest zbyt wysoka w porównaniu z naszym zapotrzebowaniem. Ba, nawet w porównaniu z normami bezpiecznego spożycia! Dlatego też zaleca się mini­malizację...