Wolne rodniki obarcza się odpowiedzialnością za pogorszenie wyników sportowych, ból mięśni, a nawet nowotwory. Czy rzeczywiście jest się czego bać? Okazuje się, że nasz organizm całkiem dobrze radzi sobie ze stresem oksydacyjnym, choć nie można bezkarnie go powiększać. Jesteśmy w stanie również poprawić niektóre procesy antyoksydacyjne w organizmach sportowców. W jaki sposób? Tego dowiecie się z artykułu Jakuba Jelonka.

Stres oksydacyjny w ludzkim organizmie

W procesach metabolicznych z udziałem tlenu, które nasilają się np. podczas wysiłku fizycznego, produktem ubocznym jest niewielka ilość wolnych rodników tlenowych (reactive oxygen species – ROS). Są one utrzymywane na stałym poziomie przez system wewnątrzi zewnątrzkomórkowych antyoksydantów, nazywanych również przeciwutleniaczami. Równowaga pomiędzy ilością wytworzonych i zutylizowanych wolnych rodników określana jest jako równowaga redoks (peroksydacyjno-antyoksydacyjna). Wysiłek fizyczny, zwiększając zapotrzebowanie organizmu na energię, przyspiesza też metabolizm tlenowy i przesuwa równowagę redoks organizmu w kierunku większego wytwarzania wolnych rodników tlenowych i ich pochodnych oraz zużywania się substancji redukujących. Zaburzenie równowagi między procesami powstawania i utylizacji ROS prowadzi w komórkach i tkankach do stresu oksydacyjnego, powodującego uszkodzenia podstawowych składników struktur komórkowych, zwłaszcza lipidów i białek. Prowadzą one do uszkodzenia błon komórkowych, zmian struktur receptorów błonowych, zaburzeń homeostazy wapniowej, a na koniec nawet do apoptozy lub nekrozy komórki.

Apoptoza i nekroza to dwa rodzaje śmierci komórek. Pierwsza jest procesem „samobójczym”, mającym na celu utrzymanie organizmu w homeostazie. Organizm nieustannie produkuje nowe komórki, więc część komórek musi „zniknąć”, aby zrobić miejsce dla innych i by zachować równowagę. Również procesy zaniku błon między palcami człowieka (w łonie matki) czy zanik ogona u dorastającej kijanki są skutkami apoptozy. Sam jej proces polega na uruchomieniu procesu autodestrukcji komórki poprzez tzw. kaspazy (enzymy). Jest to proces nieodwracalny. Komórka ulega destrukcji, a elementy, takie jak np. mitochondria zamknięte w ciałkach apoptotycznych są usuwane przez makrofagi lub wchłaniane przez sąsiednie komórki.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 41  Strona 42  Strona 43  Strona 44  Strona 45  Strona 46

POBIERZ MATERIAŁY UZUPEŁNIAJĄCE

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Pragnienie polepszania wyników sportowych za wszelką cenę jest nieodłącznym elementem sportu zawodowego. Zazwyczaj za sukcesem stoi niesamowite połączenie talentu i ciężkiej pracy. Niektórzy zawodnicy dodają do tej mieszanki trzeci czynnik, czyli doping farmakologiczny. Wymarzoną sytuacją byłoby jednak, gdyby to sam organizm produkował nadprogramowe ilości składników zapewniających sportowy sukces, do czego niezbędna jest modyfikacja genomu. Na tytułowe pytanie, czy doping genetyczny zastąpi farmakologię, odpowiada Marcin...

Futbol to stosunkowo prosta gra, jednak jak powszechnie wiadomo, bardzo nieprzewidywalna. Można jednak zwiększyć kontrolę nad przebiegiem samej gry przez opracowanie procedur funkcjonowania grupy i poszczególnych zawodników na boisku w szerszej perspektywie modelować grę, jak przekonuje trener piłki nożnej z Licencją UEFA A Jakub Myszkorowski.