Czego mogą oczekiwać jeszcze w 2017 r. kanapowcy, osoby niezdecydowane, ale ciekawe, osoby z shiny ball syndrom i regularnie ćwiczący pasjonaci aktywności fizycznej?

Siłą trendów jest oczywiście ich świeżość. Są rarytasem, na który mają ochotę nawet ci, którzy nie są regularnymi bywalcami klubów fitness. Zmienność trendów ma rozbudzić w kanapowcach chęć wprowadzenia w życiu zmian, spróbowania czegoś nowego, dzięki czemu będą skłonni wydać więcej niż za zwyczajne zajęcia mieszczące się w stałym grafiku klubu.

Osobami, które w jeszcze większym stopniu niż kanapowcy nakręcają mechanizm promowania nowinek fitnessowych, są ludzie z shiny ball syndrome. Czyli ci, którzy popadają w obsesję na punkcie nowych i błyszczących nowinek, ale tylko do czasu, gdy na horyzoncie nie widać atrakcyjniejszej, nowszej alternatywy. Ich radość z możliwości uczęszczania na oryginalny, niespotykany dotąd rodzaj zajęć powoduje, że opowiadają o nim, promują go, ekscytują się nim oraz nieustannie chwalą – euforii nie ma końca… a może jednak jest? Tak. Okazuje się bowiem, że zapał kończy się wtedy, gdy ktoś wymyśli korzystniejszy dla naszego zdrowia i samopoczucia trend. Cała energia, emocje i skupienie poświęcane poprzednim zajęciom-błyskotce zostają przekierowane na nową, jeszcze bardziej błyszczącą, jeszcze lepszą, jeszcze więcej kalorii spalającą, jeszcze lepiej jednoczącą grupę aktywność fizyczną. Na pewno dużo spokoju. Jak co roku kluby i studia fitness próbują zachęcić niezdecydowanych do skorzystania z ich oferty. Szukają sposobu, w jaki mogą zaskoczyć swoich członków i nakłonić ich do wydania dodatkowych pieniędzy na nowe, niesamowite i cudotwórcze zajęcia. W roku 2016 z każdej strony zapraszani byliśmy na zajęcia na trampolinach, ZUMBA®, CrossFit® i inne średnio i bardzo intensywne zajęcia. Ten rok jest całkowicie inny. Czas wyhamować. Czas przestać skupiać się jedynie na wyglądzie. Wartości ewoluują i na pierwszy plan wysuwa się zdrowie, lepsze samopoczucie i funkcjonalność. Czy to odtrucie wyjdzie nam na korzyść? Tylko wtedy, gdy zajęcia nie staną się naszą obsesją.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 75  Strona 76

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wielu trenerów personalnych, którzy dopiero rozpoczynają pracę z podopiecznymi, zakłada, że każdy ma takie samo wyczucie własnego ciała. Nic bardziej mylnego! Wiele osób musi dopiero nauczyć się podstawowych zasad świadomego napinania mięśni. Jak zatem pracować ze sportowym laikiem, by utrzymać i zwiększyć jego motywację do ćwiczeń? Wystarczy zastosować się do kilku prostych wskazówek, o których piszemy poniżej.

Kapary OLE! to wyborne gotowe przekąski, można je jeść jak oliwki.