Na nasze zdrowie, które bezpośrednio przyczynia się do szczęśliwego życia, składają się trzy czynniki: prawidłowa dieta, aktywność fizyczna i odpowiednia dawka pełnowartościowego snu. Ciężko uszeregować tę wielką trójkę według ważności, ale z pewnością na pierwszym miejscu większość osób ustawiłaby właśnie zdrową dietę. Niestety jest ona jednym z najbardziej pracochłonnych elementów tej układanki.

Na szczęście dzięki rosnącej świadomości społeczeństwa coraz więcej osób uświadamia sobie, że prawidłowo skomponowany jadłospis stanowi newralgiczny punkt w wielkim planie utrzymaniu dobrostanu przez całe życie, a także ogrywa niezwykle istotną rolę w odniesieniu do chęci przedłużenia lat przeżytych w pełnym zdrowiu.

Czy właśnie dlatego tak często, szczególnie na początku roku i przed wakacjami, słyszymy frazę: od poniedziałku przechodzę na dietę? Nie do końca. Najczęstszym powodem chęci zmiany swojego jadłospisu jest pragnienie zrzucenia kilku zbędnych kilogramów, a to jedynie wycinek celów, jakie powinny nam przy tej okazji przyświecać. Zdrowe nawyki żywieniowe nie tylko służą naszej sylwetce, ale także równomiernie rozkładają siły na cały dzień, pozwalają z radością wstawać z łóżka oraz głęboko spać, odpowiadają za prawidłową pracę wszystkich układów organizmu, przyczyniają się do pięknego wyglądu skóry i włosów czy w końcu, a może przede wszystkim, pozwalają bardziej cieszyć się każdą chwilą.

Dietetyczne kroki podejmowane w celu schudnięcia zwykle skazane są na porażkę w próbie czasu i to niezależnie od osiągniętego wyniku. Większość osób po prostu wprowadza zasadę „MJ”, czyli „Mniej jeść” i patrzy na zmniejszające się wskazanie wagi. Ryzyko powikłań jest mniejsze, jeśli ktoś wie, w jaki sposób racjonalnie ograniczyć kaloryczność jadłospisu, bo wtedy nie zrobi sobie krzywdy, a tracone kilogramy będą pochodziły w większości z tkanki tłuszczowej. Najgorszy scenariusz realizowany jest w przypadku diet głodówkowych, czyli wszelkich kapuścianych, Cambridge czy Dukana. Koniec końców wracamy do swoich dawnych zwyczajów żywieniowych. Nie można się przecież całe życie odchudzać.

Znacznie rzadziej dokonuje się korekty jadłospisu z myślą o ogólnie pojętym zdrowiu, a to przecież główny cel, który w tej materii powinien nam przyświecać. Wysportowana sylwetka jest oczywiście ważną częścią zdrowia, więc o nią także powinniśmy zabiegać. W żadnym wypadku jednak nie wolno tego robić skokowo. Obecnie istnieją setki różnych schematów żywieniowych, ale my się zajmiemy tym najpopularniejszym, czyli dietą zrównoważoną polecaną przez WHO. Opiera się ona na wszystkich makroskładnikach w optymalnych ilościach dla uśrednionego typu metabolicznego. Węglowodany powinny stanowić 50- 60% energii, tłuszcze 20-30%, a białko 10-20%. Nie oznacza to oczywiście, że takie podejście żywieniowe będzie dla wszystkich najlepsze. Stanowi ono jednak dobre wyjście dla większości populacji.

Znajomość podstaw zdrowej diety – zarówno tych ogólnych, jak i szczegółowych – to jedno. Całkowicie odrębną sprawą jest umiejętność wyuczenia pozytywnych nawyków żywieniowych, aby stanowiły one codzienność, a nie krótkotrwałą zmianę na lepsze. Pierwszy punkt do sukcesu to uświadomienie sobie z pełną mocą, jak ważną rolę odgrywa prawidłowa dieta nie tylko w zachowaniu zdrowia i atrakcyjnej sylwetki, ale także w czerpaniu z życia pełnymi garściami. Jedno z drugim jest przecież ściśle związane.

Zdrowa dieta, która z łatwością możemy kontynuować całymi miesiącami i latami, powinna odznaczać się paroma charakterystycznymi cechami. Poza podstawowymi wyznacznikami takimi jak: regularne posiłki podobnej wielkości, dobór nisko przetworzonych produktów, częste włączanie pokarmów o dużej gęstości odżywczej czy picie odpowiedniej ilości płynów, nasz jadłospis musi stanowić pewien rodzaj schematu dopasowanego do planu dnia i upodobań. W określonych porach powinniśmy wpisać do schematu właściwą ilość pokarmów z danych grup z możliwością ich zamiany na inne przy założeniu, że otrzymujemy podobną kaloryczność i skład. W ten sposób zapewnimy sobie podobny bilans kalorii i makroskładników każdego dnia, a jednocześnie zabezpieczymy się przed monotonią dzięki możliwości zmiany produktów na inne w ramach tej samej grupy. Pewna doza monotonii, narzucana przecież przez samą ideę schematu żywieniowego, może być uznana jednak za pozytywny wyznacznik diety, gdyż dzięki niej łatwiej możemy panować nad kalorycznością i precyzyjniej wprowadzać zmiany.

Najłatwiej poprosić dietetyka o przygotowanie schematycznej diety po odpowiedniej konsultacji, a następnie w pierwszych tygodniach dopasowywanie jej do siebie. Można oczywiście samemu taki plan stworzyć, nawet bez zapisywania go i bez posiadania szczególnej wiedzy z zakresu dietetyki. Ważne, aby dochodzić do systemu stopniowo, w ciągu kilku tygodni, ustalając sobie ulubione rodzaje posiłków w idealnych dla nas punktach dnia.

Stopniowe wprowadzanie zmian to podstawa

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 59  Strona 60  Strona 61  Strona 62

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Stawy to ruchome połączenia kości, dzięki którym możemy się swobodnie poruszać. Na kondycję stawów wpływa wiele czynników. Niezwykle istotną rolę w zapewnieniu właściwego funkcjonowania stawów odgrywa sposób żywienia. Właściwie dobrana dieta nie tylko wspomaga ich prawidłowe funkcjonowanie, ale także zmniejsza ból stawów i przyspiesza okres ich regeneracji.

Osoby, które nieszczególnie interesują się dietetyką i przestrzeganiem diety, często identyfikują się ze stwierdzeniem, że nieprzyprawione jedzenie jest jałowe, pozbawione smaku i zwyczajnie niesmaczne. Czy jednak chęć zdrowego odżywiania się i osiągania jak najlepszych wyników podczas treningów oznacza obowiązkowe eliminowanie przypraw z naszego jadłospisu i kuchennych szafek? Czy wręcz przeciwnie – mogą się one okazać pomocne w pokonywaniu dietetycznych barier w świecie sportowca? Pochylmy się nad tematem przypraw...