MAGAZYN TRENERA

Rozmowa z dr. Mateuszem Witkowskim, trenerem szermierki w „Warcie” Muszkieterowie Poznań i Klubie Uczelnianym AZS UAM. Szermierka, a mówiąc ściślej floret, to dyscyplina dla indywidualisty czy dla osób potrafiących tworzyć zespół?

Na planszy walczący zawodnik jest zawsze sam naprzeciwko rywala. Może oczywiście być w drużynie i wynik jego pojedynku zostanie wtedy wliczony do rezultatu zespołu. Drużyny składają się z czterech zawodników (3 walczących + rezerwowy), a mecze rozgrywane są systemem sztafetowym do 45 trafień. W meczu drużynowym każdy z zawodników danej drużyny walczy z każdym zawodnikiem z drużyny przeciwnej. W ten sposób podczas meczu odbywa się 9 pojedynków, za każdym razem jednak na planszy są tylko dwie walczące osoby, więc zawsze jest to pojedynek jeden na jednego. Od strony zawodnika jest to zatem sport indywidualny, chociaż można mieć medal w drużynie.

Zawodnicy na planszy muszą liczyć głównie na siebie, a szkoleniowcy?

Szkoleniowcy, trenerzy w klubie zazwyczaj pracują zespołowo. Rzadko jednak jest taki rodzinny tercet, jaki ja z braćmi tworzę w „Warcie” Poznań. W domu była nas czwórka braci, z których trzech związało się z szermierką, głównie z floretem. Dzisiaj Andrzej, najstarszy, jest przede wszystkim sędzią szermierczym i to w klasie międzynarodowej. Uczestniczy w tej roli w wielu imprezach międzynarodowych. Do niego należą sprawy techniczne, ale i związane z przepisami, gdy w trójkę załatwiamy „nasze” imprezy sportowe. Do takich zawodów należą m.in. Europejski Festiwal Szermierki – Memoriał Fechtmistrza Jana Nowaka oraz Puchar Europy Kadetek, którego czwarta edycja odbędzie się w styczniu przyszłego roku. Andrzej z zawodu jest inżynierem i ukończył Politechnikę Poznańską. Ja, razem z bratem Łukaszem, zajmuję się sprawami szkoleniowymi, ale też marketingiem takich turniejów. Każdy z nas zna swoje zadania, w związku z tym niepotrzebne nam są żadne narady. To duże zawody, w których uczestniczą zespoły nierzadko z kilkunastu państw świata i cieszą się one dużym powodzeniem. Nasze wysiłki wspierają pasjonaci sportu – dr Leszek Jarosławski i prof. Zygmunt Vetulani. Bez nich trudno byłoby sobie wyobrazić naszą sekcję. Jako szkoleniowiec prowadzę trening szermierczy zarówno z dziećmi i młodzieżą, jak i ze studentami oraz zawodnikami wyczynowymi aż po sekcję rekreacyjną, w której są i ludzie w starszym wieku. Naszym klubem „od dziecka” jest „Warta” Poznań, ale dzisiaj to tylko część naszej aktywności. Swego czasu z tego klubu musieli odejść najbardziej wartościowi zawodnicy, a my – mówię tu za siebie i moich braci – pozostaliśmy. Przed ośmioma laty pracę w sekcji szermierczej „Warty” zaczynaliśmy praktycznie od zera, czyli od najmłodszych adeptów tej dyscypliny sportu. Wtedy narodził się pomysł Olimpijskiej Akademii Muszkieterów, który dzięki sponsoringowi ITM Polska (Grupa Muszkieterów) realizowany jest w tym klubie od 2009 roku. W ramach tej inicjatywy sekcja szermiercza „Warty” Poznań otrzymuje od firmy ITM Polska wsparcie finansowe na zakup profesjonalnego sprzętu oraz organizację imprez sportowych. Związana jest z tym także nazwa Olimpijska Akademia Muszkieterów, której używa klub. Dzisiaj sekcja ta może poszczycić się wieloma sukcesami w grupie najmłodszych zawodników. Na przykład najlepszym florecistą tegorocznej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży – Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych został Jakub Miller. Drużyna dziewcząt zdobyła wicemistrzostwo, tych medali mamy więc sporo, ale w młodszych kategoriach wiekowych. W ciągu ośmiu lat, startując od dzieci, seniorskiej grupy osiągnąć się nie da. Choć oczywiście głównym celem naszych działań jest medal olimpijski „warciarza”. Szanse na sukcesy w najstarszej z wymienionych kategorii wiekowych mogą natomiast być udziałem zawodniczek Klubu Uczelnianego AZS UAM (KU AZS UAM) Poznań, w którym też wraz z braćmi się udzielam. W sekcji uniwersyteckiej mamy Hannę Łyczbińską, która ma duże szanse na start w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 46  Strona 47  Strona 48  Strona 49  Strona 50  Strona 51

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Jak wynika z najnowszych badań opinii aż 40% Polaków uprawia sport co najmniej raz w tygodniu, a ok. 8% ankietowanych co najmniej raz w miesiącu. Wyniki badania „Jak Polacy uprawiają sport” przeprowadzonego na zlecenie LUX MED, pokazują, że 4 na 10 Polaków nie wykonało żadnych działań, aby przygotować się do uprawiania aktywności fizycznej.

Jeszcze do niedawna sądzono, iż śniadanie jest podstawą całego dnia. Obecnie dietetycy nie wskazują jednego, najważniejszego posiłku, apelują oni o spożywanie co najmniej 5 małych posiłków w ciągu dnia. Właśnie w takim systemie żywienia widzą sposób na zgrabną sylwetkę i zdrowy, odporny organizm. Zdaniem wykwalifikowanych dietetyków zupa (a szczególnie warzywna) reguluje funkcjonowanie przewodu pokarmowego, nie pozwala na wyziębienie organizmu, a także dostarcza wielu cennych składników.