MAGAZYN TRENERA

O specyfice pracy trenerskiej z Tomaszem Krykiem – trenerem kadry Polski w kajakarstwie kobiet rozmawia Piotr Górski. Kajakarstwo, to – z jednej strony – bardzo popularna forma rekreacji i turystyki, a jednocześnie dość specyficzna i niezbyt chyba często oglądana, olimpijska dyscyplina sportu wyczynowego. Czy wyłącznie byli kajakarze mogą być – lub są – trenerami w tym sporcie, w tej aktywności fizycznej? Jak można zdobyć wymagane tu kwalifikacje?

Istotnie, tak się składa, że 9 na 10 osób, w 99,9 proc. przypadków, trenerami kajakarskimi zostają byli zawodnicy tej dyscypliny sportu. Nie znaczy to jednak, że tylko oni mają szansę na prowadzenie szkolenia. Warto wspomnieć, że w latach 70., nawet na poziomie kadry polskich kajakarzy zdarzyło się , że trenerem był były... wioślarz. Nie był kajakarzem, ale wywodził się z pokrewnej dyscypliny, też na wodzie. Dawniej, w systemie totalitarnym, do roku 1989, były dość sztywne ramy uzyskiwania kwalifikacji trenerskich i instruktorskich. Było kilka wyższych uczelni, AWF­ów, które dawały takie uprawnienia. Obecnie, przynajmniej raz w roku, w różnych instytucjach, odbywają się kursy instruktorskie i jedynym warunkiem uczestnictwa jest przedstawienie świadectwa dojrzałości.

Nauczyciel, np. WF-u z wiejskiej szkoły może po „zaliczeniu” takiego kursu, szkolić kajakarzy?

Oczywiście. Jest nawet taki tytuł: „instruktor rekreacji” związany z turystyką kajakową, który np. można uzyskać właśnie po zakończeniu takiego kursu. Sam kiedyś, proszony przez kolegę z Nowego Tomyśla i z pomocą ówczesnej, poznańskiej AWF kierowałem takim szkoleniem nastawionym wyłącznie na uzyskanie właściwych uprawnień przez organizatorów spływów kajakowych.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 52  Strona 53  Strona 54  Strona 55

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wg badań przeprowadzonych przez Pentagon Research kibice piłkarscy nie chodzą na mecze Ekstraklasy i I ligi przede wszystkim z uwagi na ich zbyt niski poziom Spośród powodów absencji na meczach polskich rozgrywek ligowych wyróżnić można pięć szczególnie często wskazywanych przez kibiców piłkarskich uczestniczących w badaniu.