MAGAZYN TRENERA

Poprawy wyniku w sprincie nie osiąga się tylko poprzez zwiększenie szybkości, ale przede wszystkim dzięki wzrostowi umiejętności technicznych zawodnika. Poezja ruchu, wyuczony kunszt: temu wszystkiemu kształt nadają godziny treningów, godziny, których ostatecznym szlifem będą setne części sekundy.

Technice ruchu przypisuje się dużą uwagę w sporcie wyczynowym. Pod pojęciem techniki sportowej kryje się zbiór czynności ruchowych, które – przebiegając w uporządkowanej kolejności lub sekwencji i będąc podporządkowane biomechanicznym zasadom – służą wykorzystaniu potencjału ruchowego i strukturalnego człowieka w celu uzyskania maksymalnego rezultatu sportowego. Taka definicja techniki sportowej podkreśla znaczenie wysoce skoordynowanych czynności ruchowych. Powinny one się przyczynić do maksymalnego wykorzystania potencjału motorycznego. W omawianym przypadku należy go odnieść do zdolności siłowo-szybkościowych, które umożliwiają osiągnięcie optymalnych dla danego zawodnika wyników w biegach krótkich. Wierne odtworzenie techniki biegu najlepszych biegaczy jest praktycznie niemożliwe, chociażby ze względu na różnice anatomiczne w budowie ciała czy ogólne przygotowanie sprawnościowe, ale można dążyć do jej wypracowania. W biegach sprinterskich najważniejszy jest nie sam bieg, ale wszystkie elementy, które wchodzą w jego skład, dlatego technikę biegów krótkich należy analizować pod względem:

  • czasów reakcji prostej,
  • startu i wybiegu startowego (przyspieszenia startowego),
  • maksymalnej prędkości,
  • obniżenia maksymalnej prędkości (wytrzymałości szybkościowej),
  • finiszu, czyli zakończenia biegu rzutem na taśmę.

Wyniki analiz mających na celu ustalenie zależności między poszczególnymi elementami ruchu a rezultatem w biegach krótkich potwierdziły ich istotne związki. Przyjrzyjmy się więc im bliżej.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

O tym, że wielu trenerów i zawodników skutecznie współpracuje ze sobą, nie spotykając się na codziennym treningu, wiemy nie od dziś. Jak to w ogóle jest możliwe? Czy można właściwie prowadzić proces treningowy na odległość? Jakie są plusy i minusy takiego postępowania? Jest to z pewnością coraz powszechniejsza metoda współdziałania, więc warto przyjrzeć się jej bliżej.

Franciszek Smuda, były trener piłkarskiej reprezentacji Polski, zwykł mawiać, że laptopa używa wyłącznie jako… podstawki pod kubek z kawą. W takim podejściu do najnowszych osiągnięć informatycznych jest jednak odosobniony. Specjalistyczne programy komputerowe i aplikacje mobilne stanowią bowiem coraz ważniejszy aspekt współczesnego świata sportu.