MAGAZYN TRENERA

Dziś siłownie wypełniane są po brzegi nowiutkimi maszynami, reprezentującymi coraz to bardziej „innowacyjne” podejście do sportów siłowych. Coraz częściej odchodzi się od „tradycyjnych” technik treningu na rzecz maszyn. Klasyki, bez których kiedyś nie wyobrażano sobie porządnego wycisku, idą w niepamięć. „Trenerzy” na siłowniach mają opanowaną technikę użytkowania urządzeń, nie wiedzą natomiast, czym jest martwy ciąg. Co zatem jest dobrym wyjściem – wybierać wolne obciążenia czy też maszyny?

Przez ostatnie lata upowszechnił się pogląd, że maszyny to opcja znacznie bardziej bezpieczna w użytkowaniu niż wolne ciężary. Argumentuje się to tym, że wymuszają one konkretny tor ruchu. Może i łatwiej je opanować, ale nie czyni ich to bezpieczniejszymi. By to wyjaśnić, należy ustalić, co właściwie warunkuje bezpieczeństwo. Chyba nikt nie zaprzeczy, że głównymi czynnikami, które mają na nie wpływ, jest umiejętność technicznego wykonania danego ćwiczenia, dobór odpowiedniego obciążenia oraz prawidłowego poziomu intensywności treningu. Duże znaczenie ma również regeneracja międzytreningowa. Reasumując wszystkie te aspekty, to, czy trening wykonywany jest w sposób bezpieczny czy też nie, zależy od podejścia. Jeżeli nie opanowano podstawy, jaką jest technika wykonywania danego ćwiczenia – nie ma tu znaczenia, czy jest to ćwiczenie na wolnych obciążeniach czy też na maszynie – tak czy inaczej ćwiczący prawdopodobnie zrobi sobie krzywdę. Koci grzbiet w trakcie przysiadu ze sztangą na plecach niczym nie różni się w skutkach od kociego grzbietu podczas przysiadu na suwnicy pionowej.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 27  Strona 28  Strona 29  Strona 30

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wariat? Prowokator? Inny szatan? Przecież ten tytuł kupy się nie trzyma i za chwilę ktoś napisze, że w tenisa gramy bez rakiet, a w hokeja bez łyżew – mógłby całkiem logicznie pomyśleć Czytelnik i ze wzruszeniem ramion/wstrętem/zdziwieniem/ochotą wysmarowania listu do naczelnego (do wyboru) przewrócić na kolejną stronę. Jeśli jednak ktoś nadal czyta, to znaczy, że dał temu szaleństwu kredyt zaufania. Spokojnie, nie zawiodę.

Ideą treningu plyometrycznego jest maksymalne skrócenie czasu potrzebnego do przejścia z fazy skurczu ekscentrycznego do fazy skurczu koncentrycznego mięśnia. Cykl rozciągnięcie – skurcz prowadzi do wyzwolenia siły eksplozywnej, której wielkość jest ściśle zależna właśnie od szybkości jej wygenerowania. Wiąże się to z tym, że przebywanie przez dłuższy czas w fazie pośredniej (tzw. amortyzacji) prowadzi do rozproszenia energii elastycznej, przez co uzyskiwany efekt będzie zdecydowanie mniej zadowalający. Celem tego typu...