MAGAZYN TRENERA

O tym, że wielu trenerów i zawodników skutecznie współpracuje ze sobą, nie spotykając się na codziennym treningu, wiemy nie od dziś. Jak to w ogóle jest możliwe? Czy można właściwie prowadzić proces treningowy na odległość? Jakie są plusy i minusy takiego postępowania? Jest to z pewnością coraz powszechniejsza metoda współdziałania, więc warto przyjrzeć się jej bliżej.

Żyjemy w dynamicznie zmieniającym się świecie. Czasy, kiedy sportowiec trenował tylko pod czujnym okiem trenera, to już przeszłość. Dziś zawodnika i trenera dzielą często już nie tylko granice miast i państw, lecz czasami nawet morza i kontynenty. Zdarza się, że zawodnicy praktycznie nie spotykają się ze swoim szkoleniowcem, a sukcesywnie poprawiają swoje osiągnięcia i sięgają po kolejne laury. W jaki sposób to osiągnąć?

Wymaga to oczywiście od sportowca wiele samodyscypliny. Nie można zostawić bez opieki zawodników młodych, niedoświadczonych, nieprzygotowanych teoretycznie do samodzielnych ćwiczeń. O taki trening można się pokusić dopiero u osób samodzielnych, zaangażowanych w swój rozwój, świadomych celu i oddziaływania każdego treningu oraz całego procesu. Nie jest to zadanie proste, ponieważ nie każdy zawodnik nadaje się do samodzielnej pracy, nie każdy również będzie chciał tak współpracować. Obecność trenera dodatkowo mobilizuje, stwarza poczucie większej świadomości, wymusza staranność. Brak szkoleniowca podczas zajęć może więc powodować mniejsze zaangażowanie, skracanie czasu treningu, niedokładność lub nawet brak przeprowadzenia go w ogóle. Nie można jednakże zbyt szybko się poddawać. Czasem brak trenera to dodatkowy czynnik mobilizujący i nowy bodziec do pracy. Podstawą jest tu wzajemne zaufanie i dobra organizacja. Dopiero kiedy wszystkie elementy procesu treningowego są odpowiednio zaplanowane i realizowane, można skutecznie osiągać kolejne szczeble sportowego rozwoju.

Rodzaj sportu

Oczywiście, nie wszystkie dyscypliny sportu mogą funkcjonować z ograniczoną rolą trenera. Gry zespołowe oraz sporty, gdzie niezwykle istotne jest przygotowanie techniczne i taktyczne, w praktyce wymagają ciągłego udziału szkoleniowca. Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby bez wprowadzania bieżącej korekty podczas treningu można było w nich realizować wszystkie założone cele. Inaczej sytuacja wygląda w wielu sportach indywidualnych. Tutaj pole manewru jest dużo większe, gdyż zawodnik musi być niekiedy zdany tylko na siebie. Nie jest odpowiedzialny za całą drużynę, ale z drugiej strony nie mobilizuje go także świadomość starania się o dobro całego zespołu. Trener sportów indywidualnych podczas zawodów jest często tylko świadkiem rywalizacji, a jego wpływ jest znacząco ograniczony.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Poprawy wyniku w sprincie nie osiąga się tylko poprzez zwiększenie szybkości, ale przede wszystkim dzięki wzrostowi umiejętności technicznych zawodnika. Poezja ruchu, wyuczony kunszt: temu wszystkiemu kształt nadają godziny treningów, godziny, których ostatecznym szlifem będą setne części sekundy.

Franciszek Smuda, były trener piłkarskiej reprezentacji Polski, zwykł mawiać, że laptopa używa wyłącznie jako… podstawki pod kubek z kawą. W takim podejściu do najnowszych osiągnięć informatycznych jest jednak odosobniony. Specjalistyczne programy komputerowe i aplikacje mobilne stanowią bowiem coraz ważniejszy aspekt współczesnego świata sportu.