MAGAZYN TRENERA

Jesień i zima to pory roku, gdy organizm zawodnika jest bardziej niż zwykle podatny na spadek odporności. Przyczyniają się do tego: mniejsza ekspozycja na światło słoneczne, zmiany temperatury czy zbyt mała ilość witamin dostarczanych w pożywieniu. Do tego dochodzi jeszcze kontakt z innymi osobami, które już mogą mieć infekcję. Jak wzmocnić odporność i nie dać się chorobie? Wystarczy kilka sposobów, aby poprawić stan swego organizmu.

Przed nastaniem chłodniejszych jesiennych i zimowych dni wiele mówi się o potrzebie budowania odporności. Okres jesienno-zimowy jest bowiem czasem najczęstszych zachorowań na grypę i wszelkiego rodzaju przeziębienia, również wśród sportowców. Aby do tego nie dopuścić, należy wspierać prawidłową pracę układu immunologicznego i jego mechanizmów obronnych. Zanim jednak do tego przystąpimy, musimy wiedzieć, co wpływa na osłabienie odporności. Jednym z czynników jest kontakt z zainfekowaną osobą. Spadek odporności występuje także po przebytej chorobie, zwłaszcza wtedy gdy zażywaliśmy antybiotyki. Antybiotyki niszczą nie tylko bakterie chorobotwórcze, ale również te mające ochronny wpływ na nasz organizm, dlatego powinno się je podawać tylko wówczas, kiedy jest to konieczne. Ryzyko infekcji znacznie wzrasta, gdy dojdzie do nadmiernego wychłodzenia lub przegrzania organizmu. Do spadku odporności przyczynia się również: nieprawidłowa dieta oparta m.in. na produktach wysoko przetworzonych, stosowanie używek (papierosy, kawa, alkohol), zbyt mała ilość snu, mniejsza ekspozycja na światło słoneczne wynikająca z krótszych (i/lub zachmurzonych) dni, przewlekły stres i przemęczenie.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 34  Strona 35  Strona 36  Strona 37

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Jest taki człowiek w zespole, który pozostaje naszym wyrzutem sumienia, twardym grochem, na którym wymoszczony jest trenerski materac złudzeń. Jest taki człowiek, którego wzroku często unikamy i z którym staramy się nie mijać w opustoszałym korytarzu. Jest taki człowiek, którego stworzyliśmy sami z mikstury oczekiwań i nadziei: rezerwowy, czyli zawodnik in spe. Tak często nie potrafimy znaleźć sposobu na to, aby zmierzyć się z jego rozczarowaniem

Bez względu na to, czy ktoś jest trenerem, czy też ćwiczy amatorsko, zapewne wielokrotnie mówiono mu, że aktywność sportową powinno się poprzedzić rozgrzewką. Czy jednak ktoś zadaje sobie pytanie, jak określona forma rozgrzewki przekłada się na wynik sportowy lub czy niewłaściwie przeprowadzona nie ograniczy zdolności wysiłkowych? A może schłodzenie mięśni w niektórych przypadkach poprawi osiągi sportowe?