MAGAZYN TRENERA

W sportach wytrzymałościowych określanie progu mleczanowego przynosi szereg korzyści. Pozwala chociażby ocenić, jaki poziom wydolności tlenowej ma dany zawodnik albo jak reaguje na dotychczasowy trening. Dzięki wyznaczaniu progów możemy również oszacować prognozowany wynik w maratonie. Test ten daje szansę na dokładniejsze uporządkowanie treningu i obserwację progresu zawodnika, czyniąc cały proces treningu poukładanym i skuteczniejszym. Co jeszcze umożliwia ocena wartości progu i jak wykonywać takie testy?

Pierwsze próby oceny progu mleczanowego pojawiły się w latach 80. XX wieku. Zespół fizjologów sportu prowadzony przez Bertila Sjodina z Instytutu Obrony Narodowej Szwecji przebadał ośmiu wytrenowanych biegaczy na średnie i długie dystanse. Zostali oni poddani serii testów na bieżni ruchomej, w trakcie których naukowcy badali biochemiczne parametry krwi sportowców, m.in. poziom mleczanu podczas różnych prędkości. Później zalecili im wykonywanie 20-minutowego treningu z prędkością, którą nazwali VOBLA (ang. velocity at onset of blood lactate) – jest to prędkość, przy której nie następowała jeszcze zwiększona akumulacja lactatu (mleczanu) we krwi. Po testach sportowcy wykonywali eksperymentalny trening mający na celu poprawę wartości progu mleczanowego. Były to pierwsze próby treningu na progu mleczanowym, którą to intensywność Amerykanie określają jako tempo run. Po 14 tygodniach takiego treningu naukowcy dostrzegli, że tempo u biegaczy na VOBLA poprawiło się o 4%, co dało zmianę z tempa z 5:43 do 5:29 na milę. Trening zadziałał więc rewelacyjnie.

Wyniki badań opublikowane w czerwcu 1982 r. w European Journal of Applied Physiology and Occupational Physiology. Były szeroko komentowane w latach 80. przez społeczność naukową zajmującą się treningiem. Ogłaszano je wówczas przełomem w dotychczasowym podejściu do treningu. Badania Sjodina zapoczątkowały próby skoncentrowania się na progu mleczanowym jako kluczowym elemencie w treningu. Wśród wielu trenerów podejście to zaczęło stanowić fundament ich metod treningowych. Spowodowało też niestety błędne przekonanie, że istnieje tylko jedno idealne tempo, które wystarczy do poprawy wyników. Uważano bowiem, że najlepszym sposobem będzie określenie tempa progowego (na progu mleczanowym) i utrzymanie go np. przez około 5 km. Był to całkiem nowatorski sposób treningu, wprowadzany z dużą determinacją. Najnowsze badania fizjologów i przykłady wielu klasowych biegaczy pokazują jednak, że nie jedyny i nie najskuteczniejszy.

Zmiana reputacji kwasu mlekowego

Próg mleczanowy (ang. lactate threshold – LT) to intensywność wysiłku (np. prędkość biegu), po przekroczeniu której stężenie mleczanu we krwi wzrasta ponad poziom spoczynkowy. Istnieje kilka koncepcji występowania progu mleczanowego i metod jego oceny w trakcie prób wysiłkowych o stopniowo wzrastającej intensywności.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 34  Strona 35  Strona 36  Strona 37  Strona 38

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wiele programów treningowych słusznie zakłada, że w przypadku budowania masy mięśniowej kluczowa jest odpowiednia objętość ćwiczenia. Z kolei przy budowaniu siły dominującą rolę przypisuje się wielkości ciężaru. Gdzie w tym wszystkim jest moc mięśniowa i jakie jest jej znaczenie dla szybkości w sporcie?

W stanie ostrym występuje przeszywający ból odczuwany rano podczas wykonywania pierwszych kroków. Ból pojawia się po wewnętrznej stronie pięty. Często w ciągu dnia ból mija, a wieczorem pojawia się znowu, obejmując całą piętę. Mowa o zapaleniu rozcięgna podeszwowego – jednej z najczęstszych dolegliwości u osób aktywnych fizycznie, a w szczególności biegaczy długodystansowych. Jak ją rozpoznać i leczyć?