MAGAZYN TRENERA

Nie od dziś wiadomo, że najprostszym i najpopularniejszym sposobem budowania kondycji jest bieganie. Metod treningu biegowego są setki, a każda z nich ma swoje wady i zalety. Chciałbym zaprezentować tym razem metodę Gallowaya, która już wiele lat temu stała się jedną z najchętniej stosowanych strategii treningu w USa. W Polsce też jest już dobrze znana i ma wielu zwolenników.

Coraz więcej ludzi biega i zostaje maratończykami. Według wykazu wszystkich biegów maratońskich rozegranych na świecie w 2013 roku, opublikowanego niedawno przez Stowarzyszenie Statystyków Biegów Ulicznych, zdecydowanym liderem w tym rankingu są Stany Zjednoczone, gdzie rozegrano 1095 maratonów. Znajdująca się na drugim miejscu Dania zorganizowała 645 takich biegów, a Niemcy 375. Polska znajduje się w zestawieniu na 15. pozycji – z 69 biegami na dystansie 42 195 m.

Warto przypomnieć tu sytuację sprzed ponad 30 lat, kiedy pierwszy maraton w Warszawie (w 1979 r.) ukończyło 1861 biegaczy. Na świecie było wówczas tylko 18 większych maratonów, a w Europie jeden – w Paryżu (1952 zawodników). Rok później w Warszawie sklasyfikowano 2289 biegaczy, co dało naszej stolicy 16. miejsce w świecie (3. w Europie). W 1979 r. poza Warszawą rozegrano w Polsce jeszcze tylko dwa biegi maratońskie – w Dębnie (82 zawodników) i w Otwocku (76 osób). Czyli w 1979 r. w biegach na terenie Polski mieliśmy 2019 maratończyków, a 2013 r. – 36 533 (oczywiście, niektórzy biegacze są tu uwzględnieni kilkakrotnie). W klasyfikacji tej po 32 latach powróciliśmy do pierwszej dziesiątki (8. lokata). Oczywiście, zdecydowanym liderem są Stany Zjednoczone, w maratonach rozegranych na terenie USA w 2013 r. metę osiągnęło 552 761 biegaczy. Liczby te pokazują, że zarówno w Polsce, jak i w innych krajach bieganie ciągle zyskuje nowych zwolenników. Za oceanem ukończenie przez tak wiele osób dystansu maratońskiego świadczy również o skuteczności przygotowań tamtejszych biegaczy. Popularność i umiejętność poradzenia sobie z tak długim dystansem, jakim jest maraton, wymaga odpowiedniego przygotowania i rozsądnego treningu.

Mówi się czasem, że aby biegać, nie potrzeba skomplikowanego sprzętu ani dostępu do specjalistycznych obiektów. W większości przypadków wystarczy najbliższa okolica i odrobina chęci. Biegi są sportem powszechnym i w Polsce z roku na rok obserwujemy coraz więcej ludzi startujących w maratonach lub na krótszych dystansach. Trening biegowy na pierwszy rzut oka także wydaje się nieskomplikowany. Nic bardziej mylnego. Aby proces ten przynosił korzyści, był bezpieczny i rozwijał formę, trzeba stosować sprawdzone metody i mieć wizję osiągnięcia ściśle określonego celu. Niezależnie od poziomu trzeba trenować inteligentnie, unikać kontuzji, biegać we właściwy sposób, a przede wszystkim – starać się czerpać z biegania przyjemność. Metoda opracowana przez Gallowaya stanowi przykład takiego właśnie podejścia do treningu. Dlatego można stosować ją zarówno u początkujących, jak i u zaawansowanych biegaczy.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Każdy coś na ten temat słyszał, niektórzy nawet doświadczyli co nieco na własnej skórze (o pardon – na własnych oczach), ale nie ma jednego, zgodnego podejścia do oceny znaczenia materiału wideo dla procesu treningowego. a nie ma i być nie może, bo nie było dotąd jednego, wspólnego ujęcia metodologicznego, dotyczącego stosowania tego medium dla potrzeb szkoleniowych. Czas i miejsce to zmienić.

Kolejny raz można powiedzieć, że coś rewolucjonizuje rynek fitness... ale czy rzeczywiście? Czy nie jest tak, że wszelkie akcesoria, przyrządy i maszyny mogą być rewolucyjne, a miarą ich innowacyjności jest tak naprawdę forma osoby trenującej i jej opinia na ten temat?