MAGAZYN TRENERA

Spotykamy się ponownie – tym razem, aby przedstawić możliwości, jakie dają nam często uważane za nowość, a tak naprawdę znane od wielu lat, akcesoria czy przyrządy treningowe. Właśnie takie są kettlebells – odważniki o specyficznym kształcie, wyglądające jak kula armatnia z uchwytem, występujące w różnych wersjach wagowych, wywodzące się z Rosji, a wymyślone już w 1700 roku.

Są osoby, które twierdzą, że tego typu odważniki mają przewagę nad klasyczną sztangą czy hantlami. Mnie trudno w ten sposób wyrokować. Patrzę na „kettle” jako kolejny przyrząd w magicznym świecie zadań siłowych i chociaż rzeczywiście kilka ćwiczeń jest bardzo charakterystycznych dla kettlebells, np. swingi, zarzuty, podrzuty, nadrzuty, to ciężarowcy mogliby się obrazić za takie stwierdzenie. W związku z tym nie porównujmy, lecz praktykujmy, by usprawniać ciało.

Jakie zalety ma trening kettlebells? Otóż korzyści, jakie daje ten prosty i zarazem bardzo efektywny przyrząd, są niezaprzeczalne:

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Od chwili, kiedy telefon komórkowy przestał przypominać radiostację radzieckiego żołnierza i stał się smukłym, wielofunkcyjnym urządzeniem, jego zastosowanie w treningu stało się samonarzucającą się możliwością. Dziś, dysponując nowoczesnym smartfonem, jesteśmy w stanie zdalnie zarządzać przygotowaniem sportowców lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Rozgrzewka, wstęp, część główna, zakończenie. I zawodnicy wykonujący zadane ćwiczenia bez pasji, doskonale wiedzący, że po formie A wystąpi forma B, następnie forma C i aż do końca nie będzie żadnego zaskoczenia. Gdyby, na wzór loterii, kolejne ćwiczenia, niczym szczęśliwe liczby, mieli wytypować zawodnicy, padłoby podejrzanie wiele „szóstek”. A może da się inaczej? Dlaczego nie poszukać inspiracji w innych dyscyplinach?