MAGAZYN TRENERA

Z triathlonistą Kacprem Adamem o popularności tej dyscypliny oraz o metodach treningowych rozmawia Jakub Jelonek. Jak oceniasz swój poprzedni sezon?

Ostatni rok był dla mnie bardzo udany w triathlonie. Pewne elementy treningowe, nad którymi pracowaliśmy z trenerami, w końcu zaskoczyły i przyniosły efekty. Przede wszystkim mam tu na myśli pracę rowerową, którą wykonuję z trenerem Jakubem Pieniążkiem. Jest on moim specjalistą od treningu kolarskiego. Zaczęliśmy pracować z pomiarem mocy, który jest bardzo dobrym wyznacznikiem pracy, jaką wykonuję podczas treningu. Jadąc na trasie wyścigu, zawsze widzę, jaką moc generuję, co pomaga równomiernie rozłożyć wysiłek. Jest to bardzo precyzyjny i przydatny pomiar. Mimo że moje treningi nie są zbyt długie, to skupiam się na intensywnych i mocnych akcentach, a forma cały czas idzie w górę. Myślę, że ten sezon okaże się jeszcze lepszy, a prezentowana dyspozycja będzie stopniowo rosła.

Jakie sukcesy odniosłeś w ubiegłym roku?

Najważniejszym było dla mnie ustanowienie historycznego rekordu Polski na dystansie Half Ironman, w którym się specjalizuję. Czas rzędu 3:51 od dawna nie był widoczny pośród polskich zawodników. Jest to rezultat zapewniający wysoką pozycję w światowych rankingach. Ustanowiłem go na zawodach w Bahrajnie, gdzie startowali najlepsi zawodnicy na świecie. Zająłem tam 13 miejsce, a była to dopiero druga impreza, na której zdecydowałem się startować jako zawodnik profesjonalny. To początki mojej zawodowej kariery. Mam 23 lata, cały czas się uczę. Postanowiłem poznawać tajniki właśnie od tych najlepszych zawodników na świecie. Uważam, że jest to doświadczenie, którego potrzebuję. Chciałem w końcu ścigać się z nimi z jednej linii, obserwować, gonić, patrzeć, jak się zachowują, mieć okazję do rozmowy z nimi. To zawsze inspiruje do dalszej pracy i przynosi nowe doświadczenia.

Jakie masz plany na obecny sezon?

Ten sezon już rozpocząłem, bo startowałem na Majorce i Fuerteventurze, hiszpańskich wyspach. Na Majorce przygotowuję się w zimie – spędzam tam około 3 miesięcy w okresie zimowym przede wszystkim po to, by wykonać dobrą pracę rowerowo-biegową. To są dwie najważniejsze dyscypliny w triathlonie długodystansowym. W tym roku wprowadziłem również trening pływacki z grupą. Znalazłem ekipę dobrych pływaków w Palma de Mallorca, stolicy Majorki. Tam wykorzystuję możliwości wspólnego pływania i gonię zawodników lepszych od siebie. Cele na ten sezon to dwie największe imprezy w Polsce, które stały się już wydarzeniami międzynarodowymi. Jest to Enea Challenge Poznań w końcówce lipca i połówka Ironmana w połowie sierpnia w Gdyni. Pojawią się tam czołowi zawodnicy z Europy i kilku znanych na całym świecie. Na pewno będą to dobre wyścigi i okazja do sprawdzenia swoich umiejętności na własnym „podwórku”, co będzie mnie też dodatkowo dopingowało.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 28  Strona 29  Strona 30  Strona 31  Strona 32  Strona 33

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Większość biegaczy wie, że trzeba mieć przynajmniej jeden dzień wolny w tygodniu. Wielu z nich jednak nie robi przerwy po sezonie. Nie pozwalają sobie na zakończenie sezonu biegowego, i to jest błąd. Odpoczynek w tym czasie jest równie ważny, jak trening w sezonie biegowym.

Sporty indywidualne cechują się tym, że zawodnik może liczyć wyłącznie na siebie. Specyfika samotnej rywalizacji sprawia, że nagłe spektakularne sukcesy mogą przynieść światowy rozgłos i ogromne pieniądze. Z drugiej strony, sytuacja staje się niezwykle trudna w przypadku niespełnienia oczekiwań własnych, trenerów, fanów czy niezastąpionych w tenisowym świecie sponsorów. W tej dyscyplinie i wielu innych niezwykle przyjemnie jest odnosić sukcesy, ale też szczególnie trudno znieść porażki i przekształcić je w bezcenne...