MAGAZYN TRENERA

Kształtowanie szybkości stanowi istotny element treningu w większości konkurencji lekkoatletycznych. Podobnie jest w pozostałych dyscyplinach, takich jak piłka nożna, rugby czy siatkówka, zdolność szybkiego reagowania i biegu przydaje się na różnych polach i nie bez przyczyny jest jedną z najczęściej kształtowanych cech motorycznych.

Poniżej opisujemy, jaki warsztat kryje się za szybkością sportowców, którzy z tej zdolności uczynili swoją specjalność. Odsłaniamy kulisy treningu typowo sprinterskiego.

Po pierwsze – technika

Myli się ten, kto uważa, że bieg na klasycznym dystansie 100 m jest sprawą prostą, a trening samej tylko techniki nie może zająć całej jednostki treningowej. Sprinterzy niekiedy poświęcają nawet trzy godziny dziennie, żeby kształtować technikę poruszania samymi tylko ramionami.

Gdy oglądamy w telewizji najszybszych ludzi świata, zwraca uwagę pewien szczegół – w porównaniu z długodystansowcami sprinterzy wręcz obrastają w mięśnie, a najbardziej okazale eksponuje się obwód ich mięśni ramion. Wynika to z tego, że ramiona niczym potężne wiosła umożliwiają efektywne i dynamiczne przesuwanie do przodu całego ciała. Jednak bez właściwej techniki nie da się właściwie z tego skorzystać. Jak więc „wiosłować”, żeby nasz bieg był możliwie jak najszybszy? Zasady, o których szczególnie należy pamiętać, to: kąt zgięcia ramienia (około 70-80 stopni), rozwarte palce dłoni, ramiona ustawione jak najbliżej tułowia. Pamiętając o powyższym, trzeba starać się tak prowadzić ramiona w czasie biegu, żeby ich ruch był kierowany do przodu, z kolei faza hamowania ich zamachu powinna być jak najkrótsza.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Od chwili, kiedy telefon komórkowy przestał przypominać radiostację radzieckiego żołnierza i stał się smukłym, wielofunkcyjnym urządzeniem, jego zastosowanie w treningu stało się samonarzucającą się możliwością. Dziś, dysponując nowoczesnym smartfonem, jesteśmy w stanie zdalnie zarządzać przygotowaniem sportowców lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Spotykamy się ponownie – tym razem, aby przedstawić możliwości, jakie dają nam często uważane za nowość, a tak naprawdę znane od wielu lat, akcesoria czy przyrządy treningowe. Właśnie takie są kettlebells – odważniki o specyficznym kształcie, wyglądające jak kula armatnia z uchwytem, występujące w różnych wersjach wagowych, wywodzące się z Rosji, a wymyślone już w 1700 roku.