MAGAZYN TRENERA

Zawód instruktora czy trenera tenisa często jest postrzegany jako elitarny, w wielu przypadkach stanowiąc kontynuację przygody z tym sportem po zakończeniu kariery zawodniczej. Ceny rakiet, piłek, ubrań, wynajmu kortów i samych lekcji nie należą niestety do najniższych, dlatego tenis nadal jest niedostępny dla dużej części populacji. Mimo to trenerzy nie narzekają na brak zainteresowania ich usługami, co przekłada się na bardzo zadowalające zarobki.

Niewątpliwie wpływa to na wysoki poziom satysfakcji z uprawianego zawodu, jednak często oznacza rezygnację z prawdziwej misji trenerskiej, jaką jest stymulowanie rozwoju młodych zawodników w celu osiągnięcia ich maksymalnych możliwości. Niemożliwe jest bowiem optymalne rozplanowanie indywidualnego cyklu szkoleniowego ani jego stały monitoring, jeśli trener spędza 40-50 godzin tygodniowo na kortach. Praca z utalentowanym tenisistą przejawiającym duży potencjał motoryczny i techniczny wymaga od trenera ogromnej pracy praktycznej, ale i teoretycznej. Oczywiście nie można generalizować, gdyż zawsze znajdzie się wyjątek od reguły, jednak jest to czynnik różniący prawdziwego trenera od instruktora, zwanego potocznie „sztundziarzem”. Dla profesjonalnego szkoleniowca, którego celem jest poprowadzenie podopiecznych do turniejowych sukcesów, kwestie finansowe pozostają na odległym planie.

Wizerunek

Od tego, jak postrzegany jest trener w środowisku, ale przede wszystkim wśród rodziców, zależy jego być albo nie być. To oni – szczególnie we wstępnej fazie kariery młodych zawodników – inwestują w rozwój dzieci i decydują o doborze osoby, której chcą je powierzyć. Zaufanie zdobywa się przede wszystkim efektami swojej pracy, jednak osobowość również ma duże znaczenie. Dobry humor trenera jako entuzjasty tenisa jest nieodłącznym elementem wzorowego wizerunku. Należy pamiętać, że dzieci i młodzież zawsze poszukują idoli i starają się ich naśladować. Dlatego też punktualność jest jedną z kluczowych pożądanych cech, wyrażającą szacunek dla drugiej osoby, ale i kształtującą charakter. Innym istotnym wskazaniem jest całkowite zaangażowanie i poświęcenie uwagi zawodnikowi, z którym trener pracuje, oraz skupienie na zaplanowanych celach. Dobrym sposobem na wywołanie pozytywnego odbioru i pozyskanie szacunku jest czysty i profesjonalny ubiór (np. markowe ubrania z najnowszych kolekcji), lecz musi to być poparte wysokimi umiejętnościami gry, by w przeciwnym razie nie stać się obiektem drwin. Bardzo niepożądanym i niemile widzianym z zewnątrz zachowaniem jest plotkowanie z instruktorami z sąsiednich kortów czy rozmowy przez telefon.

Wiedza i doświadczenie

Obserwując trenerów najlepszych zawodników świata, można zauważyć, że większość z nich ma za sobą długą i bogatą przeszłość zawodniczą, co stanowi ogromny atut związany z doświadczeniem wyniesionym z samej gry, jak również z wieloletnim kontaktem na linii tenisista-trener. Nie jest to jednak bezwarunkowy wymóg, by odnaleźć swoje miejsce w trenerskim świecie. Historia zna wiele przypadków, w których to chociażby rodzice niezwiązani dotąd z tenisem wychowali światowej klasy zawodników i zawodniczki. Kluczowa wydaje się zatem specjalistyczna wiedza trenera połączona z talentem dziecka. Nieodzowne jest stałe zgłębianie interdyscyplinarnych tajników, dotyczących wpływu na funkcjonowanie organizmu w trakcie wysiłku fizycznego. Kompetentny szkoleniowiec nie tylko potrafi nauczyć, skorygować i udoskonalić umiejętności techniczne czy taktyczne, ale jest też świadomy m.in. mechaniki ruchu, fizjologii czy procesów mentalnych zachodzących podczas gry. Dlatego też bardzo istotne jest uczestniczenie w różnego rodzaju kursach czy konferencjach, wyszukiwanie materiałów szkoleniowych i naukowych, wymiana doświadczeń i nawiązywanie nowych kontaktów umożliwiających stały rozwój. Warsztat trenerski nigdy nie będzie kompletny, ponieważ sama gra, jak i technologia ulegają ciągłym przemianom.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 46  Strona 47  Strona 48

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Od czasów, gdy spopularyzowano różne sztuki walki, ludzie zastanawiają się, czy to, co ćwiczą, jest realne i czy można to zastosować w sytuacji zagrożenia, czy może to tylko bajki i układy formalne z filmów klasy B.

Jedni chwalą, drudzy krytykują, ale nikt nie jest obojętny. Nie, nie – mowa tu nie o żadnym z polskich polityków ani o kolejnym telewizyjnym show dla celebrytów. To FC Barcelona – drużyna fenomen, która zmienia oblicze piłki nożnej, co chwilę wytyczając nowe granice, aby zaraz bezczelnie je przekroczyć. Czy możemy choć w małym stopniu podążyć ich śladami?