MAGAZYN TRENERA

Trenuje z nami bokser Maciej Zegan, mistrz Europy WBO Interkontynentalny w wadze lekkiej, mistrz świata WBF, wielokrotny międzynarodowy mistrz Polski, mistrz Polski juniorów i seniorów.

Tym razem w naszym cyklu spotkań z byłymi zawodowcami różnych dyscyplin sportowych odwiedzamy ring bokserski, gdzie spotykam się z Maciejem Zeganem. W swojej bogatej karierze toczył on walki dla najlepszych promotorów, zdobywając kilka pasów – między innymi mistrzostwo Europy WBO Interkontynentalny w wadze lekkiej, mistrz świata WBF oraz kilka pomniejszych. Był wielokrotnym międzynarodowym mistrzem Polski oraz mistrzem Polski juniorów i seniorów. Stoczył ponad 300 walk, z czego 53 na zawodowych ringach, a dziś dzieli się z nami swoją wiedzą na temat przygotowań siłowych w boksie.

Wracam do 18 stycznia 2003 roku, kiedy to Maciej walczył z Arturem Grigorianem o tytuł zawodowego Mistrza Świata jednej z najważniejszych federacji bokserskich – WBO. Kontrowersyjny werdykt sędziowski wstrząsnął wówczas bokserskim światem i odebrał Maciejowi szansę na tytuł, a jednocześnie była to jego pierwsza porażka na zawodowych ringach. Wracam do tego dnia, a w zasadzie do przygotowań do tej walki, bo nie pamiętam, by kiedykolwiek później Maciej siłowo i wytrzymałościowo był tak dobrze przygotowany. Widzę, że ze smutkiem, ale też chyba ze złością wspomina tamtą walkę: „Byłem doskonale przygotowany i wygrałem, a jednak przegrałem, no i sprzątnęli mi sprzed nosa jakiś milion dolarów”.

Prawie połowę swoich zawodowych walk wygrywał przez nokaut, chociaż twierdzi, że nigdy nie miał mocnego uderzenia. Boks jest sportem bardzo indywidualnym. Każdy zawodnik ma swój styl walki i nastawienie psychiczne. Styl niektórych polega na sile, mocy każdego ciosu, innych – na zadawaniu kombinacji szybkich ciosów, jeszcze innych – na połączeniu dwóch wcześniejszych elementów, aby zdobyć przewagę przez szybkie ciosy, a nokautując „bombami”. Naprawdę dobry bokser potrafi zsynchronizować ruchy rąk, bioder i nóg, gdyż jak wiadomo, cios składa się z wybicia z nóg, skrętu biodrem, a dopiero na końcu dochodzi do tego siła ręki. Im lepsza koordynacja tych ruchów, tym silniejszy cios. Mięśnie nóg mają duży udział w sile uzyskanej w tej sekwencji ruchów. Wzmocnienie nóg i skoordynowanie ich pracy z pracą bioder i rąk to najprawdopodobniej najlepszy sposób na uzyskanie dużej siły ciosu. Podczas badań naukowych okazało się, że pięść boksera może poruszać się z prędkością 50 km/h. Warto pamiętać, że zawodowy bokser w każdym uderzeniu wykorzystuje również masę, dlatego najmocniejsze ciosy osiągają siłę 400 kg. Przeciętny człowiek, który nie trenował wcześniej boksu, uderza aż dziesięciokrotnie słabiej.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 33  Strona 34  Strona 35  Strona 36  Strona 37

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Od czasów, gdy spopularyzowano różne sztuki walki, ludzie zastanawiają się, czy to, co ćwiczą, jest realne i czy można to zastosować w sytuacji zagrożenia, czy może to tylko bajki i układy formalne z filmów klasy B.

Jedni chwalą, drudzy krytykują, ale nikt nie jest obojętny. Nie, nie – mowa tu nie o żadnym z polskich polityków ani o kolejnym telewizyjnym show dla celebrytów. To FC Barcelona – drużyna fenomen, która zmienia oblicze piłki nożnej, co chwilę wytyczając nowe granice, aby zaraz bezczelnie je przekroczyć. Czy możemy choć w małym stopniu podążyć ich śladami?