MAGAZYN TRENERA

Realizując trening w terenie silnie zurbanizowanym, narażamy swój organizm na silne działanie spalin i innych zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu. W dni, w których stężenie zanieczyszczeń w powietrzu jest bardzo wysokie, warto zrezygnować z treningu lub biegać w specjalnej masce chroniącej przed szkodliwym pyłem.

Bieganie jest zdrowe, ale w smogu już zdecydowanie nie. Organizmy narażone na duży wysiłek – gdy tempo metabolizmu jest o wiele szybsze, przyspiesza oddech i wzrasta wentylacja – przyswajają większe dawki niebezpiecznych związków znajdujących się w powietrzu. Można zaliczyć do nich przede wszystkim gazy nieorganiczne, takie jak alotropowa odmiana tlenu, czyli ozon, tlenki azotu oraz węgla, dwutlenek siarki, a także inne. Bardzo niekorzystne dla zdrowia człowieka są również pyły zawieszone PM2.5 oraz PM10. Pył przedostaje się do organizmu przede wszystkim przez drogi oddechowe, a jego najmniejsze cząstki mogą docierać nawet do pęcherzyków płucnych, skąd później wędrują do naczyń krwionośnych, a następnie do różnych narządów i tkanek, przyczyniając się do powstania wielu chorób. Inną drogą wnikania zanieczyszczeń do organizmu człowieka jest układ pokarmowy, kiedy spożywana jest skażona żywność – szczególnie dotyczy to metali ciężkich. W Polsce najbardziej zanieczyszczone powietrze panuje w województwach południowych i centralnych, zaś najmniejsze na północy. Do najmniej zanieczyszczonych miast wojewódzkich zalicza się Gdańsk, Olsztyn i Białystok.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 31  Strona 32  Strona 33  Strona 34

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wariat? Prowokator? Inny szatan? Przecież ten tytuł kupy się nie trzyma i za chwilę ktoś napisze, że w tenisa gramy bez rakiet, a w hokeja bez łyżew – mógłby całkiem logicznie pomyśleć Czytelnik i ze wzruszeniem ramion/wstrętem/zdziwieniem/ochotą wysmarowania listu do naczelnego (do wyboru) przewrócić na kolejną stronę. Jeśli jednak ktoś nadal czyta, to znaczy, że dał temu szaleństwu kredyt zaufania. Spokojnie, nie zawiodę.

Ideą treningu plyometrycznego jest maksymalne skrócenie czasu potrzebnego do przejścia z fazy skurczu ekscentrycznego do fazy skurczu koncentrycznego mięśnia. Cykl rozciągnięcie – skurcz prowadzi do wyzwolenia siły eksplozywnej, której wielkość jest ściśle zależna właśnie od szybkości jej wygenerowania. Wiąże się to z tym, że przebywanie przez dłuższy czas w fazie pośredniej (tzw. amortyzacji) prowadzi do rozproszenia energii elastycznej, przez co uzyskiwany efekt będzie zdecydowanie mniej zadowalający. Celem tego typu...