MAGAZYN TRENERA

Wiele osób sądzi, że bez dostarczania organizmowi mięsa nie można intensywnie trenować, a sportowcy wegetarianie są słabsi i gorzej umięśnieni. To nieprawda. Niezależnie od tego, czy mówimy o rekreacji, czy o uprawianiu sportu na najwyższym światowym poziomie, dieta wegetariańska w żaden sposób nie ogranicza naturalnego talentu i nie wpływa negatywnie na osiągnięcia sportowe.

Dietę wegetariańską definiuje się jako sposób odżywiania niezawierający mięsa (w tym drobiu), ryb czy owoców morza ani produktów mających je w swoim składzie. Jest wybierana z różnych powodów: poczynając od względów ideologicznych, a kończąc na aspekcie zdrowotnym. Przechodzi na nią coraz więcej sportowców. Historia zna bowiem przykłady wielu wybitnych zawodników, którzy byli wegetarianami. Już w starożytnej Grecji uczestnicy olimpiad stosowali dietę roślinną, manifestując przy tym niesamowite umiejętności w profesjonalnym współzawodnictwie. Również dzisiaj wegetarianie odnoszą sukcesy w różnych dyscyplinach – obejmuje to także sporty wymagające ogromnego wydatku energetycznego, takie jak biegi maratońskie.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 56  Strona 57  Strona 58  Strona 59  Strona 60  Strona 61

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Dieta współczesnego człowieka stanowczo odbiega od założeń diety wzorcowej, spełniającej wszystkie nasze potrzeby, wystarczająco obfitującej w każdy z mikro – i makroskładników. Zbyt często ilość dostarczanej energii, tłuszczy (szczególnie szkodliwych WNKT o konfiguracji trans czy kwasów tłuszczowych omega-6) czy oczyszczonych węglowodanów jest zbyt wysoka w porównaniu z naszym zapotrzebowaniem. Ba, nawet w porównaniu z normami bezpiecznego spożycia! Dlatego też zaleca się mini­malizację...

Każdy zna uczucie bólu mięśniowego występujące w trakcie wykonywania wysiłku fizycznego. Zwykle przybiera ono formę pieczenia i kłucia, które z każdą sekundą coraz bardziej wdzierają się w naszą świadomość, przekonując do zaniechania wykonywanego ćwiczenia. Jeszcze lepiej znane jest uczucie swoistego bólu i dyskomfortu narastające z każdą godziną po skończonym treningu i osiągające apogeum 24–72 godziny po wysiłku. Jest to zespół opóźnionej bolesności mięśniowej (DOMS – delayed onset muscle soreness),...