Table of Contents Table of Contents
Previous Page  12 / 84 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 12 / 84 Next Page
Page Background

10

MAGAZYN TRENERA

z trenerskiego świata

i Mo Faraha 2 złotymi medalami.

Taka już jest lekkoatletyka, że detro-

nizuje jednych mistrzów, by korono-

wać kolejnych.

Pełne trybuny

Brytyjczycy świetnie rozpropago-

wali lekkoatletykę w swoim kraju.

Świadczy o tym wypełniony po brze-

gi stadion, na który każdego dnia

przychodziło nawet 55 tys. ludzi.

Z samych wejściówek organizatorzy

zarobili ok. 300 mln zł. Brytyjczycy

żyli tymi zawodami, rozumieją tę

dyscyplinę i potrafią się nią emocjo-

nować i cieszyć. Nam w Polsce ciągle

brakuje takiej promocji – podczas

ubiegłorocznych i tegorocznych mi-

strzostw Europy czy świata (junio-

rów i młodzieżowców) w Bydgoszczy

na stadion przychodziła garstka

ludzi. Nie ma też w naszym kraju

żadnych zawodów rangi Diamento-

wej Ligi. Może imprezy w Chorzowie

na odremontowanym Stadionie Ślą-

skim będą miały szansę się przebić

i wypromować lekkoatletykę wśród

Polaków? Sukcesy mamy coraz więk-

sze, a zainteresowanie ciągle jest

przeciętne.

Transport

Podczas tak dużych zawodów lekko-

atletycznych bardzo ważną kwestią

stają się sprawy organizacyjne, takie

jak dotarcie na start. Wydaje się,

że to mistrzostwa świata, więc nie

powinno być najmniejszych proble-

mów. Tutaj organizatorzy podsta-

wiali autobus pod hotel, który jeździł

co godzinę. W przypadku opóźnień

każdy musiał sobie radzić sam. Do-

pasowanie wszelkich przejazdów na

treningi i zawody staje się nie lada

wyzwaniem. Warto było więc zapla-

nować wszelkie możliwe scenariusze,

takie jak opóźnienia autobusu przez

korki, zapełniony autobus itd. W na-

szym przypadku lepiej było dotrzeć

na stadion metrem, na własną rękę,

bo było szybciej i nie trzeba było

dopasowywać się ściśle do godzin

odjazdu. Jednak dla osób wiozących

np. tyczki trzeba było liczyć na trans-

port do tego wyznaczony. Jeszcze

inna kwestia dochodzi w przypadku

sportowców startujących poza

stadionem (maraton, chód). Wtedy

trzeba było indywidualnie dostać się

na linię startu, a dodatkowe osoby

potrzebne były na stoliki, gdzie po-

dawane jest picie i żele energetyczne

przygotowane przez zawodników.

Wymaga to wszystko dodatkowego

planowania i przygotowania.

Odżywianie

Już przed wylotem dostaliśmy infor-

mację o tajemniczym wirusie, który

grasował w jednym z hoteli. Media

donosiły, że około 30 lekkoatletów

zatruło się w Hotelu Tower. Część

z nich została poddana nawet kwa-

rantannie. Na szczęście Reprezen-

tację Polski zameldowano w innym

hotelu w zupełnie innej części Lon-

dynu, więc obyło się bez niespodzia-

nek. Z nami mieszkała

m.in

. liczna

ekipa Amerykanów. Hotel o dość

wysokim standardzie pozwolił też

na szeroki wybór jedzenia. Trzeba

było jedynie uważać, żeby nie prze-

sadzić z nadmiarem kilokalorii…

Gdzie te rekordy?

Mistrzostwa w stolicy Wielkiej Bry-

tanii co rusz nas zadziwiały. Zabra-

kło chyba w tym roku jedynie rekor-

dów świata, ale na nudę na pewno

nie można było narzekać. Rekord

świata ustanowiła Ines Henriques

z Portugalii w nowowprowadzonej

konkurencji – chodzie na 50 km

kobiet, ale w porównaniu do igrzysk

olimpijskich w tym samym Londy-

nie 5 lat temu - było bardzo skrom-

nie. Tam pobito 4 rekordy świata

– pamiętne 800 m Davida Rudishy

– 1:40,91, sztafeta 4 x 100 m męż-

czyzn pokonana przez Jamajczyków

z Usianem Boltem w 36,84, sztafeta

4 x 100 m kobiet USA – 40,82 i re-

kord w chodzie na 20 km Jeleny

Łaszmanowej – 1:25:02. Widać

z każdym rokiem, że wyniki są już

tak wyśrubowane, że coraz ciężej

będzie zbliżyć się do najlepszych

rezultatów.

Nietypowe wydarzenia

Skandalem można nazwać wspo-

mniane wcześniej zatrucie ponad

30 zawodników na czele z szybko-

biegaczem z Botswany – Isaaciem

Makwalą, któremu wirus powodują-

cy wymioty odebrał szansę na dwa

medale. Nie zabrakło i zabawnych

incydentów, jak zgubienie drogi (na

stadionie!) przez Kenijkę Beatrice

Chepkoech w biegu przeszkodo-

wym, która musiała zawracać, by nie

ominąć rowu z wodą.

Wróćmy jeszcze do faworyzowa-

nego w biegach na 200 m i 400 m

Isaaca Makwali (z rekordami życio-

wymi 19,77 na 200 m i 43,72 na

400 m). Stracił on przez zatrucie

wielką szansę na dublet medali.

Poddano go przymusowej kwaran-

tannie, przez co nie został wpusz-

czony przez ochronę na finał biegu

na 400 m i eliminacje na 200 m.

Fot.

Archiwum autora