MAGAZYN TRENERA

Bardzo dobrze przetrenowany okres przygotowawczy. Dobra forma i środek sezonu startowego. Kolejne zwycięstwa, doskonałe miejsce w klasyfikacji generalnej, aż tu nagle… jedno niefortunne zdarzenie i upadek. Czasem jest to mocne wejście i brutalne zatrzymanie przez obrońców przeciwnika. Odgwizdany faul, ale zawodnik nadal leży na boisku i nie może się podnieść.

Czasem może to być wypadek na trasie rowerowej, źle postawiona noga przy wyskoku czy uderzenie o matę podczas upadania. Ból przeszywający kostkę, kolano czy łokieć wydaje się nie do zniesienia. W głowie kołacze najgorsza myśl, a z drugiej strony tli się ciągle nadzieja – to na pewno nic poważnego, tylko stłuczenie. Droga do szpitala trwa wieczność. W końcu pełna diagnoza – złamanie z przemieszczeniem, zerwane więzadła. Mówiąc wprost… słowo, którego żaden sportowiec nie chce usłyszeć: kontuzja.

Kontuzja w środku sezonu brzmi jak wyrok. Często powtarzam, że kontuzja jest jak czapka niewidka. Zawodnik, który wcześniej był trzonem ekipy, w momencie kontuzji staje się niewidzialny. Trenerzy przestają się nim interesować, pozostali zawodnicy z zespołu przez pierwszy okres jeszcze odwiedzają kolegę w szpitalu, jednak w końcu muszą wrócić do swoich zadań startowych i treningowych. Wyjechali na kolejny turniej, następne zawody.

Spójrzmy jednak z drugiej strony – czy ktoś umie wyobrazić sobie karierę zawodowego sportowca w 100% pozbawioną kontuzji? Czy znamy zawodników, którzy ani razu nie zostali wyeliminowani z okresu startowego lub treningowego z uwagi na problemy ze zdrowiem? Trzeba to sobie powiedzieć wprost – kontuzja stanowi naturalny element sportu zawodowego. I choć trudno w to uwierzyć, może ona przynieść wiele dobrego, pod warunkiem, że zostanie dobrze przepracowana. To tak, jak z jazdą samochodem – aby przyspieszyć, trzeba zredukować bieg. Aby móc wejść na jeszcze wyższe obroty, warto czasem zwolnić. Co zatem znaczy dobrze przepracować kontuzję?

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 79  Strona 80

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Wg badań przeprowadzonych przez Pentagon Research kibice piłkarscy nie chodzą na mecze Ekstraklasy i I ligi przede wszystkim z uwagi na ich zbyt niski poziom Spośród powodów absencji na meczach polskich rozgrywek ligowych wyróżnić można pięć szczególnie często wskazywanych przez kibiców piłkarskich uczestniczących w badaniu.